Koniec ewidencji gruntów w Turobinie? - stanowisko starostwa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Koniec ewidencji gruntów w Turobinie? - stanowisko starostwa - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości Biłgorajskie<div> Wśród miejscowej ludności mówi się, że samorząd powiatu planuje przenieść ewidencję gruntów do Biłgoraja. Niestety okazuje się, że to nie plotki, a decyzje władz powiatu. Porozumienie zawarte w 1999 roku pomiędzy władzami gminy Turobin a starostwa powiatowego ma być rozwiązane. Tym samym wy
reklama
Wśród miejscowej ludności mówi się, że samorząd powiatu planuje przenieść ewidencję gruntów do Biłgoraja. Niestety okazuje się, że to nie plotki, a decyzje władz powiatu. Porozumienie zawarte w 1999 roku pomiędzy władzami gminy Turobin a starostwa powiatowego ma być rozwiązane. Tym samym wydział ewidencji gruntów ma zniknąć z Urzędu Gminy w Turobinie do końca stycznia.
Mieszkańcy gmin Turobin są temu zdecydowanie przeciwni. W pierwszych dniach stycznia skierowali na ręce starosty biłgorajskiego Andrzeja Szarlipa pismo, w którym wyrażają swoją dezaprobatę do tego pomysłu. - Zwracamy się do Pana z uprzejmą prośbą o nierozwiązywanie porozumienia w sprawie prowadzenia spraw dotyczących zadań z zakresu geodezji zawartego w dniu 30 kwietnia 1999 roku pomiędzy Starostą Biłgorajskim, a wójtem Gminy Turobin - proszą mieszkańcy. Wskazują, że posiadanie w Urzędzie Gminy ewidencji gruntów w sposób oczywisty ułatwia codzienne funkcjonowanie mieszkańcom. - W przypadku rozwiązania porozumienia mieszkańcy zmuszeni będą z każdą sprawą związaną z ewidencją gruntów udawać się do Biłgoraja. Jak wiadomo jest to dość znaczna odległość, nawet około 60 km z najdalszych miejscowości naszej gminy. Wielu mieszkańców  to osoby starsze, niezmotoryzowane. Komunikacja publiczna do Biłgoraja również nie jest łatwo dostępna dla wszystkich - dodają. Podkreślają, że rozwiązanie takie spowoduje wiele problemów w załatwianiu codziennych spraw.
- Podnosimy zdecydowany sprzeciw w zakresie rozwiązania i przekazania ewidencji gruntów do Starostwa. Pan jako starosta powinien ułatwiać mieszkańcom życie a nie utrudniać i realizować swoje zamierzenia dla dobra dla mieszkańców. Rozwiązanie porozumienia nie jest dla starosty obligatoryjne, ponieważ zostało ono zawarte w 1999 roku funkcjonuje i może funkcjonować dalej z pożytkiem dla mieszkańców - twierdzą zbulwersowani mieszkańcy. Pod pismem złożyli blisko 1500 podpisów. Dokument ten trafił również do Wojewody Lubelskiego, Rady Powiatu w Biłgoraju oraz Zarządu Powiatu w Biłgoraju.Przeciwny temu rozwiązaniu jest również wójt gminy Turobin Andrzej Kozina. - Jesteśmy przeciwni takiemu pomysłowi. Wprowadzi to zamieszanie i chaos, a przede wszystkim utrudni funkcjonowanie mieszkańcom. W tej chwili mieszkańcy mają wygodnie bo wydajemy np. wypisy z ewidencji gruntów od ręki. Są miejscowości, które od Biłgoraja są oddalone nawet o 60 km. To duże utrudnienie, szczególnie dla osób starszych - zaznacza. Podkreśla, że ewidencja gruntów prowadzona jest w gminach powiatu, które mają zdecydowanie bliżej do Biłgoraja niż mieszkańcy Turobina. Dlatego też wójt Kozina nie rozumie decyzji starosty.  
reklama
STANOWISKO STAROSTWA POWIATOWEGO
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo