tylko 6% potrzebnej kwoty, a straty finansowe, jakie poniosła rodzina, są ogromne, przekraczają 200 tys. zł.
Nieszczęście przyszło na początku grudnia...
– Cały szczęśliwy świat Bartka, mojego bratanka, runął niecałe trzy tygodnie temu. Wszystko w kilka chwil zabrał pożar. W Zaciszu (m. Biłgoraj), spokojnym miejscu, ze swoim ukochanym psem Pytonem spędzał czas z dala od zgiełku i codziennego życia zdrowych i zabieganych ludzi. W jednym momencie zostały tam tylko spalone mury. Gdyby ktoś z Państwa zechciał wesprzeć, to będziemy wraz z rodziną bardzo wdzięczni
Joanna Solska
reklama
Aby pomóc kliknij tutaj
Kilka słów o Bartku...

z nim
przebywał i mieszkał
od wczesnej wiosny do późnej jesieni
w Zaciszu (m. Biłgoraj)
. Dom był ocieplony, spełniał też warunki dla osoby niepełnosprawnej...
reklama
8 grudnia br
Aby pomóc kliknij tutaj


reklama

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.