Tomasovia na półmetku rozgrywek zajmowała trzecie miejsce w lidze, ale wiosną to dosłownie cień tej drużyny. Zespół Pawła Babiarza zaczął co prawda od efektownego wyjazdowego zwycięstwa z Lublinianką i to 3:0, ale potem w takim samym stosunku przegrał u siebie z Ładą Biłgoraj, a później zebrał baty w Lubartowie (0:5). W starciu z przedostatnią w tabeli Tanwią Tomasovia była zdecydowanym faworytem i liczyła na przełamanie i podreperowanie bilansu punktowego. Tanew po zmianie trenera i pod wodzą Andrzeja Wachowicza, znów pozytywnie zaskakuje. W poprzedniej kolejce pokonała Ruch Ryki, teraz kompletnie bez respektu zagrała na boisku w Tomaszowie Lubelskim. Skończyło się podziałem punktów:
- Remis w Tomaszowie 0:0 po wyrównanym spotkaniu. Zarówno my, jak i gospodarze mieliśmy swoje okazje, więc podział punktów wydaje się sprawiedliwy. Cieszy nas wynik osiągnięty z dobrym zespołem - walczymy dalej i patrzymy w przyszłość z optymizmem - podsumowuje klub z gminy Księżpol.
Już w doliczonym czasie gry, drugą żółtą kartkę obejrzał Michał Kuźnicki i musiał opuścić boisko, ale goście nie wypuścili z rąk cennego punktu.
W najbliższą niedzielę do Majdanu Starego przyjeżdża Janowianka Janów Lubelski. Pierwszy gwizdek o godzinie 14.
Tomasovia Tomaszów Lubelski - Tanew Majdan Stary 0:0. Tanew: Wierzchowski, Mielnik (Kubik 84`), Paćkowski (Gajór 80`), Konopka, Chmura (Kuźnicki 73`), Skubis (Mucha 67`), Gęca, Airapetian, Katushynskyi, Legieć, Nawrocki.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.