– Jestem zadowolony z mojego udziału w 4. edycji programu. W 3. sezonie odpadłem na czysto technicznej przeszkodzie; tym razem z braku sił w chwycie. Złożyło się na to kilka wcześniejszych mniejszych błędów. Jeżeli chodzi o całą moją karierę ninja – ona dopiero się rozpoczyna – mówi Piotr Lisiczka, zawodnik Ninja WarriorPiotrek cały sezon 2021 spędził jako zawodnik Ospro Ninja Team, a 4. sezon programu Ninja Warrior ukończył, zajmując 7. miejsce.
– Dwukrotnie udało mi się stanąć również na podium, co uważam za bardzo duże osiągnięcie. Mam jeszcze jedną super informację, ale podzielę się nią niebawem, więc zachęcam do śledzenia portalu NOWej Gazety Biłgorajskiej oraz moich portali społecznościowych, gdzie już niedługo pojawi się ona – mówi Piotrek Lisiczka.Tegoroczny finał Ninja Warrior składał się z 4 etapów. Pierwszy tor finałowy zawodnicy kolejno pokonywali, mierząc się nie tylko z przeszkodami, ale i z upływającym czasem. Etapy 2. i 3. połączone były w jeden tor finałowy. Składał się on kolejno z 5 przeszkód i jego przejście odbywało się również na czas (mowa tu o etapie 2.) i 4 przeszkód bez limitu czasu (etap 3.). Etap 4. to legendarna góra "Midoriyama", czyli wspinaczka po 21-metrowej linie.
Góra "Midoryama"
- Ninja Warrior Germany (2019): 20 m i 25 sek.
- Ninja Warrior Spain (2018): 20 m i 25 sek.
- Ninja Warrior Hungary: 20 m i 30 sek.
- Australian Ninja Warrior (2020): 20 m i 30 sek.
- American Ninja Warrior: 22,9-24,4 m i 30 sek.
- Ninja Warrior Izrael: 23 m i 30 sek.
- Ninja Warrior France (2019): 23 m i 40 sek.
- Ninja Warrior UK (2019): 22 m i 45 sek.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.