Dziś, 30 marca, po 36 latach pracy na rzecz dzieci na emeryturę odszedł dyrektor Marian Łosiewicz, a miesiąc temu, po 27 latach swoją misję zakończyła Mama SOS Jadwiga Król. Ich historie to opowieść o oddaniu, relacjach i życiu zmienianym każdego dnia.
Wspólnota, która potrafi się zatrzymać
Uroczystość, która odbyła się 30 marca na terenie SOS Wioski Dziecięcej w Biłgoraju, zgromadziła liczne grono gości: przedstawicieli władz stowarzyszenia, instytucji pomocowych, pracowników, wychowanków oraz przyjaciół. Jak podkreślano już na początku spotkania, były to chwile szczególne – moment zatrzymania się, by docenić tych, którzy przez lata tworzyli fundament tego miejsca.
– Są takie dni w życiu każdej społeczności, kiedy zatrzymujemy się na chwilę, nie po to, by patrzeć wstecz z nostalgią, ale by zobaczyć, jak wiele dobra zostało zbudowane i przez kogo – wybrzmiało w oficjalnym powitaniu.
Podczas uroczystości uhonorowano także wieloletnich pracowników, podkreślając, że za liczbami lat pracy kryją się tysiące rozmów, trudnych decyzji i momentów, w których ktoś poczuł się ważny i bezpieczny.
36 lat służby dzieciom
Najważniejszym bohaterem dzisiejszego wydarzenia był Marian Łosiewicz – człowiek, który z SOS Wioską Dziecięcą w Biłgoraju związany był od początku jej istnienia. Zaczynał jako wychowawca i harcmistrz, prowadząc zajęcia i drużynę harcerską. Z czasem jego rola rosła, aż w 2014 roku objął funkcję dyrektora.
W trakcie uroczystości przypomniano ogrom jego pracy – setki rozwiązanych trudnych sytuacji, tysiące rozmów i decyzji, które realnie wpływały na życie dzieci.
– Dzięki Panu dla wielu dzieci słowo ‘dom’ nabrało prawdziwego znaczenia– podkreślano w przemówieniach.
Lider, wychowawca, przyjaciel
Wspomnienia współpracowników ukazywały Mariana Łosiewicza nie tylko jako dyrektora, ale przede wszystkim jako człowieka głęboko zaangażowanego.
– Byłeś na pierwszej linii. Podziwiałem, skąd masz tyle sił i energii – mówił jeden z wieloletnich współpracowników.
Przypominano jego wkład w rozwój programu – od zmian pedagogicznych, przez rozszerzenie działań na środowisko lokalne, aż po budowanie współpracy z rodzinami dzieci. Dzięki tym działaniom biłgorajska Wioska osiągała jedne z najlepszych wyników nie tylko w Polsce, ale i w Europie.
Nie brakowało też osobistych akcentów:wspomnień harcerskich ognisk, górskich wyjazdów, wspólnych podróży czy inicjatyw, które budowały relacje i zaufanie dzieci.
– To, co możemy dać innym – nasze słowa, gesty, wiara w ich dobro – może zmienić ich życie – podkreśla sam Marian Łosiewicz.
.
27 lat budowania domu
Miesiąc temu, pod koniec lutego na emeryturę przeszła Jadwiga Król, mama SOS, która przez 27 lat stworzyła dom dla 16 dzieci.
Jej przygoda z rodzicielstwem zastępczym rozpoczęła się z początkiem 1999 roku, kiedy to rozpoczęła procedurę przygotowania się do zawodu Mamy SOS. Przez pół roku pomagała funkcjonującym już rodzinom SOS, przygotowywała się również teoretycznie wraz z pomocą wioskowych specjalistów, psychologów i całej kadry. Był to ważny czas, który umocnił ją w przekonaniu o słuszności swojej decyzji. Praca w Wiosce nie była jej pierwszą – za sobą miała już 19 lat doświadczenia zawodowego, spędzonych głównie w oświacie:
-Przez 15 lat byłam nauczycielką w różnych typach szkół i praca z dziećmi nie była mi obca. Idea SOS Wiosek Dziecięcych to było to czego szukałam. Mogłam stworzyć kochający dom dla dzieci, które były pozbawione opieki rodzicielskiej, jednocześnie mając duże wsparcie ze strony Stowarzyszenia.– opowiada Jadwiga.
Dalej poszło już sprawnie – pod jej opiekę trafiły pierwsze dzieci, za nimi kolejne i tak w ciągu ponad 26 lat swoją opieką objęła w sumie 16 osób, które dzisiaj są już samodzielnymi dorosłymi. To długa przygoda pełna wyzwań, ale też pięknych chwil. Pytana o wybranie najpiękniejszej z nich nie może się zdecydować:
Życie z taką gromadką przez tak długi czas wywołuje mnóstwo wspomnień. Pięknych wspomnień jest bardzo wiele. To każdy sukces dziecka – wspólnie przeżywane święta, rodzinne uroczystości, wakacje na Śląsku, skąd pochodzę. To ukończone szkoły i studia, pierwsze mieszkania na start w dorosłość. Ale też te małe, codzienne radości, które budują naszą wspólną historię - wymienia Mama SOS.
Jeśli zaś chodzi o trudności i wyzwania, należą do nich z pewnością emocje i przeżycia, z którymi przychodzą dzieci. Są to historie często pełne strachu, lęku i utraconego zaufania. Choć praca nad uporaniem się z tymi „potworami” jest ciężka, z pomocą specjalistów i terapeutów obecnych w Wiosce, Rodzic SOS i dzieci będące pod jego opieką nigdy nie są sami.
Rodzice SOS potrzebni od zaraz
-Jeśli ktoś z Państwa zastanawia się nad byciem Rodzicem zastępczym, zachęcam przede wszystkim, by zajrzeć w swoje serce i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jestem gotowa dzielić codzienne życie z dziećmi, które dziś są mi obce, ale z czasem staną się moją rodziną? Budowanie wspólnego domu zmienia życie dzieci na lepsze, ale zmienia też nasze własne. To nie jest poświęcenie – wystarczy kochać to, co się robi. Wtedy nie czuje się, że to praca. A na początek – i trochę na zapas – najbardziej przydaje się cierpliwość - radzi Jadwiga, zwracając się do wszystkich, którzy rozważają zostanie Rodzicem SOS.
Takich osób jak Jadwiga jest dziś zdecydowanie za mało. Tymczasem potrzeby są ogromne. Tylko w 2025 roku Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce w Polsce otrzymało ponad 700 zapytań dotyczących przyjęcia dzieci do opieki zastępczej, jednak przyjąć mogło jedynie 61. Każda nowa Mama lub każdy nowy Tata SOS to realna szansa na bezpieczne, stabilne i szczęśliwe dzieciństwo dla dzieci, które wciąż czekają na swój dom.
Rodzicem SOS może zostać osoba spełniająca określone wymogi formalne, m.in. niepozbawiona ani nieograniczona we władzy rodzicielskiej oraz gotowa do odpowiedzialnej, długofalowej opieki nad dzieckiem.
-Zapraszamy zarówno kobiety, jak i mężczyzn, małżeństwa oraz osoby niepozostające w związkach małżeńskich. Kandydaci nie są pozostawieni sami sobie. Na każdym etapie rekrutacji i przygotowania do roli zapewniamy profesjonalne wsparcie. Po podjęciu pracy Rodzice SOS mogą liczyć na stałą pomoc specjalistów – psychologów, pedagogów i innych pracowników Wioski – a także na wsparcie w codziennym funkcjonowaniu domu, system szkoleń czy superwizje. Osoby zainteresowane pełnieniem roli Rodzica SOS zachęcamy do przesłania CV na adres: [email protected] lub do wypełnienia formularza zgłoszeniowego na stronie wioskisos.org. Każde zgłoszenie to krok w stronę domu dla dziecka, które na niego czeka - apeluje Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce
Dzięki zaangażowaniu darczyńców SOS Wioski Dziecięce mogą tworzyć dla dzieci miejsce, w którym mogą poczuć się zauważone i kochane.
Aby przyłączyć się do wspólnej pomocy, przekaż swoje 1,5% procent podatku na rzecz SOS Wiosek Dziecięcych, wpisując nr KRS 0000 056 901 w odpowiednią rubrykę formularza PIT.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.