Dariusz Niedzwiecki to 41-letni strażak Ochotniczej Straży Pożarnej z Komodzianki. Walczy o powrót do sprawności po dramatycznym wypadku. 16 kwietnia 2024 roku Darek spadł z dachu podczas pracy. W jednej chwili codzienność rodziny legła w gruzach.
– Darek otarł się o śmierć i CUDEM przeżył. Lekarze mówili wprost: ‘Proszę przygotować się na najgorsze’. To był najgorszy dzień mojego życia. Darek jest dla mnie całym światem” – wspomina żona mężczyzny, Ewelina.
Tragiczne obrażenia i heroiczną walkę o życie
W wyniku wypadku Darek doznał szeregu poważnych obrażeń: rozwarstwienie aorty przy sercu, zmiażdżony kręgosłup piersiowy, przerwanie rdzenia kręgowego, liczne złamania żeber i kręgosłupa, odma obu płuc, krwiaki w opłucnej, ciężka zakrzepica.
– Mąż spędził ponad miesiąc na OIOM-ie, był w śpiączce farmakologicznej i oddychał za niego respirator. Do dziś mam dreszcze, jak wspominam te chwile – mówi Ewelina.
Dzięki szybkiej interwencji lekarzy i helikopterowi transportującemu Darka do szpitala, udało się uratować jego życie. Po wszczepieniu stentgraftu, by zapobiec pęknięciu aorty, lekarze przystąpili do operacji kręgosłupa, który był dosłownie roztrzaskany.
–„Każdy lekarz powtarzał, że nie ma pewności, czy przeżyje. To był dramat, którego nigdy nie zapomnę – dodaje żona.
Powrót do życia na wózku
W październiku 2024 roku Darek opuścił szpital, jednak wózek inwalidzki stał się jego codziennością. Stracił czucie od klatki piersiowej w dół, ale zachował sprawne ręce, co pozwala mu samodzielnie poruszać się na wózku.
– Darek był zawsze silnym mężczyzną. Pracował fizycznie, prowadził gospodarstwo i był strażakiem. Dziś musi uczyć się wszystkiego od nowa – mówi Ewelina. – Każdy najmniejszy postęp to dla nas cud i ogromna radość. Dzięki rehabilitacji potrafi samodzielnie siedzieć, jest stabilniejszy i lepiej radzi sobie na wózku”.
Rehabilitacja i leczenie – ogromne wyzwanie
Rodzina stara się zapewnić Darkowi jak najlepszą opiekę i rehabilitację, ale koszty są ogromne. Leczenie, leki przeciwzakrzepowe, sprzęt do ćwiczeń i dojazdy na rehabilitację pochłaniają wszystkie oszczędności rodziny.
– Początkowo staraliśmy się radzić sobie sami. Mamy ogromną pomoc rodziny, przyjaciół, Koła Gospodyń Wiejskich, OSP i wielu innych ludzi o dobrych sercach. Niestety z biegiem czasu nasze oszczędności się skończyły, a potrzeby stale rosną – wyjaśnia żona Darka.
Ewelina podkreśla również ogromną rolę dzieci:
– Nasze dzieci są niesamowicie dzielne. Ćwiczą razem z tatą, podnoszą go na duchu. Czasem widzę w ich oczach strach, ale też ogromną nadzieję. Najważniejsze jest dla nich to, że tata żyje.
Fundacja Siepomaga uruchamia zbiórkę
Aby pokryć koszty leczenia i rehabilitacji, rodzina założyła zbiórkę w Fundacji Siepomaga. Celem jest zapewnienie Darkowi stałej pomocy, rehabilitacji oraz sprzętu niezbędnego do ćwiczeń.
– Z całego serca proszę, pomóżcie nam! Każda złotówka ma ogromne znaczenie. Zrobię wszystko, by walczyć o jego sprawność, godność i przyszłość naszej rodziny– apeluje Ewelina.
Jak można pomóc?
Wspierać Darka można poprzez:
-wpłaty jednorazowe lub stałą pomoc w Fundacji Siepomaga klikając TUTAJ: ZBIÓRKA Dariusz Niedzwiecki
-przekazanie 1,5% podatku
Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0935718 Dariusz
-SMS-y charytatywne
Numer telefonu75365
Treść SMS0935718
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Każda forma wsparcia daje Darkowi szansę na dalszą rehabilitację i utrzymanie osiągniętych już umiejętności. Społeczność lokalna może stać się częścią jego powrotu do samodzielności i codziennego życia.
– Nie mogę się poddać. Dla Darka. Dla dzieci. Dla naszej rodziny. Każde dobre słowo, każda złotówka, każdy gest daje nam nadzieję – kończy Ewelina.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.