– Nie możemy tego zrozumieć, Adaś płacze, nam ciężko jest to pojąć… – napisali bliscy dziecka. Skradziona puszka była taka sama jak ta, którą Adaś trzyma podczas zbiórek. Dla niego nie jest to zwykły pojemnik na pieniądze. To symbol walki, nadziei i ogromnego wysiłku, jaki każdego dnia podejmuje, by zdobyć środki na swoje leczenie.
Rodzina chłopca nie kryje bólu
– Gdy patrzymy na naszego Wojownika, który dzień w dzień z puszką w swoich słabnących rączkach błaga o każdą złotówkę, nie możemy pojąć, jak można zrobić coś takiego ciężko choremu dziecku – przekazali.
Sprawa została zgłoszona na policję. W lokalu, w którym znajdowała się puszka, działa monitoring, dlatego istnieje nadzieja, że uda się ustalić sprawcę i odzyskać skradzione pieniądze.
Dla rodziny Adasia to jednak nie tylko strata finansowa. To przede wszystkim ogromny cios emocjonalny.
Mimo tego bolesnego wydarzenia rodzina wierzy, że dobro zwycięży. Podkreśla, że osób o wielkich sercach jest zdecydowanie więcej i że wspólnymi siłami nadal można pomóc Adasiowi w jego walce.
Adaś potrzebuje dziś nie tylko pieniędzy. Potrzebuje wiary, że dobro wciąż istnieje
To, co wydarzyło się w Biłgoraju, bardzo zabolało. Skradziona puszka z datkami była nie tylko pieniędzmi. Była symbolem wsparcia, serc ludzi i nadziei, którą każdego dnia daje się małemu Wojownikowi.
Dziś możemy zrobić coś więcej. Możemy pokazać Adasiowi, że jeden zły czyn nie może przesłonić tysięcy dobrych gestów. Że wokół niego są ludzie, którzy chcą pomagać, wspierać i walczyć razem z nim.
Pomóżmy Adasiowi odzyskać wiarę w ludzi. Każda złotówka, każde udostępnienie i każde dobre słowo ma znaczenie. Nie pozwólmy, aby smutek i rozczarowanie zostały ostatnim wspomnieniem tej sytuacji.
Pokażmy Adasiowi, że ma wokół siebie ogromną armię dobrych serc.
Każdy, kto chce wesprzeć zbiórkę na leczenie chłopca, może to zrobić za pośrednictwem strony: ZBIÓRKA DLA ADASIA
Adaś jest najstarszym chłopcem chorującym na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD), dla których trwa walka o zebranie środków na leczenie. Każdego dnia, mimo postępującej choroby i coraz słabszych rąk, z ogromną determinacją angażuje się w swoją zbiórkę. Trzymając puszkę z datkami, prosi ludzi o pomoc i pokazuje, jak wielką ma wolę walki. Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje wsparcia i poczucia, że wokół niego są ludzie, którzy wierzą w jego zwycięstwo.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.