Dzielnica żydowska w Turobinie
W Turobinie niegdyś istniał kahał, tzw. dzielnica żydowska. Żydzi prowadzili w tym miasteczku handel i rzemiosło, a także dzierżawiła okoliczne karczmy i młyny. W mieście istniała synagoga. Gdzie w takim razie chowano zmarłych? Na północnym zachodzie od Turobina. Okazało się, że mało kto wiedział o istniejącym cmentarzu, bowiem ta nekropolia została zrównana z ziemią w latach 60. XX w. Jak do tego doszło?
Działania Sabiny Bober
W 2022 r. Sabina Bober, prof. z KUL, nagłośniła sprawę, kiedy okazało się, że w Turobinie nie ma w ogóle XVI-wiecznego cmentarza żydowskiego Zgłosiła więc sprawę do TVP3 Lublin. Przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków przeprowadzili wizję lokalną, w trakcie której zebrali z powierzchni pola porozrzucane ludzkie kości oraz fragmenty naczyń ceramicznych. W jednym z wydań programu Panorama Lubelska profesor Bober wróciła do swoich badań sprzed trzech dekad, poświęconych realiom II wojny światowej. Wspominała relacje świadków, którzy widzieli Żydów prowadzonych w to miejsce, a także ciała zmarłych przynoszone na teren cmentarza i tam chowane. Jak podkreślała, mieszkańcy od dawna wiedzieli o istnieniu miejsca pochówku — potwierdziły to jej rozmowy z mieszkańcami Turobina 13 września, a także materiał wyemitowany 26 października w TVP3 Lublin.
Badaczka związana z KUL zapamiętała również rozbite macewy i pozostałości ogrodzenia, które wyznaczały granice nekropolii. Kilka lat temu była świadkiem sytuacji, gdy podczas prac polowych dochodziło do rozdrabniania kości. Zgłaszała sprawę lokalnym władzom, jednak jak relacjonuje, nie podjęto działań w związku z niszczeniem miejsca pochówku.
W czasie II wojny światowej, populacja Żydów w Turobinie wynosiła ok. 70%
Dariusz Kopciowski z WUOZ w Lublinie przywołuje natomiast stanowisko wójta gminy Turobin, który w 2017 roku utrzymywał, że na terenie miejscowości nie istnieje cmentarz żydowski. W czasie II wojny światowej, populacja Żydów w Turobinie wynosiła ok. 70%. Ostatni żydowski pochówek miał miejsce w 1941 r. W 1942 r. Niemcy przeprowadzili masową egzekucję, która miała miejsce na terenie żydowskiego cmentarza. Zginęło ponad 200 wyznawców Mojżesza.
Cmentarz zlikwidowany, ziemia sprzedana
Cmentarz liczył prawie 3 hektary. W 1957 r. cmentarz został zlikwidowany, a gmina ten teren wyprzedała okolicznym rolnikom. Przez 60 lat rolnicy wyorywali kości ludzkie, niszczyli macewy czy nawet ogrodzenie. Jeszcze w latach 50. XX w. cmentarz był otoczony kamiennym murem i znajdowały się tam fragmenty macew, a nawet rosły drzewa. Obecnie w tym miejscu nic się nie zachowało.
Decyzja wojewody zmieniła wszystko
Wojewoda Lubelski 31 grudnia 2025 r. zdecydował, iż ten żydowski cmentarz został uznany za wojenny. Oznacza to, że rolnik, który do tej pory uprawiał pole w tym miejscu, już nic nie może robić w tym miejscu. Warto dodać, iż ten rolnik wykupił od innego rolnika jakiś czas temu i nie był do końca świadomy co do tego miejsca.
Na tym cmentarzu znajdują się doły śmierci, gdzie znajdują się kości Żydów wymordowanych podczas II wojny światowej. Wojewoda zapowiedział, iż będzie przeprowadzany podział geodezyjny oraz nabycie tej ziemi na rzecz Skarbu Państwa.
W ten proces zaangażowały się takie instytucje jak Wojewódzki Konserwator Zabytków, Narodowy Instytut Dziedzictwa i Wojewoda Lubelski oraz Pracownia Studiów nad Holokaustem Żydów Polskich i Europejskich Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Warto odnotować, iż w Turobinie znajduje się miejsce pamięci, a dokładnie tablica poświęcona pomordowanym Żydom. 29 października 2024 roku odsłonięto tablicę upamiętniającą społeczność żydowską zamordowaną w ramach akcji "Reinhardt".
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.