Gdy dzisiaj spacerujemy po skraju Puszczy Solskiej, trudno uwierzyć, że ten malowniczy zakątek był świadkiem wydarzeń, które ponad cztery wieki temu poruszyły całą okolicę. Zgodnie z podaniami ludowymi, które starannie przekazywano z ojca na syna, wszystko zaczęło się w 1603 roku. Pasterze strzegący bydła usłyszeli nad rzeką Ruską Ładą przedziwne dźwięki.
Dzwony na sośnie: Idąc za głosem, odnaleźli dwa dzwony wiszące na leśnym drzewie, które same wprawiały się w ruch.
Świadectwo wiary: Gdy na miejsce przybyli mieszkańcy, nad wierzchołkami drzew ukazała się postać św. Marii Magdaleny, wzywająca do uświęcenia tego miejsca.
Przez wieki wokół tutejszego sanktuarium narosła niezwykła kultura duchowa. W kaplicy kryje się ocembrowana studnia z cudowną wodą, po którą do dziś przyjeżdżają pielgrzymi i turyści. Na ścianach zachowały się unikalne, rokokowo-ludowe obrazy wotywne z początku XIX wieku, które niczym dawny komiks ilustrują cuda i uzdrowienia doznane za wstawiennictwem świętej.
Fot. Jerzy Serafin
Starsie opowiadały, że woda ze źródła miała przynosić ulgę w chorobach oczu i ciał, co pieczętowały dawne zapisy notariuszy apostolskich.
Fot. Jerzy Serafin
Kościół WNMP: Płonące miasto i zgliszcza, z których podniesiono wiarę
Serce dawnego Biłgoraja – kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny przy ul. 3 Maja – to świątynia, która dosłownie spłonęła, by narodzić się na nowo. Najtragiczniejszym rozdziałem w jej historii okazał się wrzesień 1939 roku.
-11 września 1939 roku miasto zostało niemal doszczętnie spalone przez niemieckie bombardowania. Ogień strawił wnętrze kościoła, runął dach, a potężne dzwony stopiły się pod wpływem żaru – zapisał kronikarz parafialny.
Fot. Jerzy Serafin
Mimo apokalipsy tamtych dni, determinacja mieszkańców przeszła do legendy. Z płonących ruin udało się uratować naczynia liturgiczne oraz najcenniejsze księgi metrykalne. W pamięci starszych biłgorajian żywe były również opowieści o powojennych darach serca – m.in. o tym, jak ks. kardynał Stefan Wyszyński ofiarował parafii w 1962 roku słynny obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Pod posadzką świątyni, w zamkniętych kryptach, spoczywają dawni dobrotliwi proboszczowie oraz budowniczowie miasta, tacy jak ks. Jan Kanty Mroczkowski czy szambelan Stanisław Kostka Nowakowski.
Fot. Jerzy Serafin
Kościół św. Jerzego: Świadek wielokulturowości i ludzkich tułaczek
Niezwykłe świadectwo zmiennych kolei losu niesie ze sobą kościół pw. św. Jerzego. Budowany u schyłku XVIII wieku jako cerkiew unicka, przechodził przez dramatyczne transformacje – w zaborze rosyjskim stawał się świątynią prawosławną, by po odzyskaniu niepodległości w 1919 roku zacząć służyć katolikom.
Najbardziej poruszające są jednak wspomnienia z czasów II wojny światowej. Gdy kościół WNMP leżał w gruzach, to właśnie skromniejsze mury św. Jerzego stały się jedyną ostoją religijną dla całego Biłgoraja. Tu chrzczono dzieci, tu potajemnie ślubowano w obliczu okupacyjnego terroru. Starsze dokumenty i relacje przypominają też o dramacie lokalnej inteligencji i duchowieństwa – m.in. rektora kościoła św. Jerzego, ks. Jana Samoleja, który w 1940 roku został aresztowany przez Gestapo i wywieziony do obozu koncentracyjnego w Dachau, płacąc najwyższą cenę za wierność ojczyźnie i wiary.
Unikalne archiwum mieszkańca Biłgoraja
Prezentowany materiał historyczny zyskuje wyjątkową oprawę wizualną dzięki Jerzemu Serafinowi – znanemu mieszkańcowi Biłgoraja, społecznikowi, byłemu radnemu miejskiemu oraz wybitnemu regionaliście. Pan Jerzy od ponad 40 lat z niegasnącą pasją gromadzi, porządkuje, wywołuje z negatywów oraz opisuje unikalne kadry dokumentujące dawny Biłgoraj i okoliczne miejscowości.
Dzięki jego dociekliwości i tytanicznej pracy powstała bezcenna fotograficzna kronika miasta. W naszym artykule publikujemy galerię zdjęć z prywatnych zbiorów Jerzego Serafina, które pozwalają nam cofnąć się w czasie i ujrzeć biłgorajskie świątynie oraz ich otoczenie takimi, jakimi pamiętają je najstarsi mieszkańcy
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.