Drugi dzień zakończony sukcesem
Kacper Misiarz zakończył drugi dzień charytatywnej wyprawy, podczas której chce przejechać 1000 kilometrów, by nagłośnić zbiórkę na leczenie Adasia Iwanejko, chorego na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD).
Drugi etap był wyjątkowo wymagający. Tylko tego dnia rowerzysta pokonał 256 kilometrów, docierając do Kłodzka. Łącznie ma już za sobą ponad 500 kilometrów, czyli połowę całej trasy.
W skarbonce już ponad 16 tysięcy złotych
Sportowemu wyzwaniu od początku towarzyszy internetowa zbiórka. Efekty są coraz bardziej widoczne – po dwóch dniach wyprawy na koncie skarbonki Kacpra znalazło się już ponad 16,1 tysiąca złotych.
Każdy przejechany kilometr i każda publikacja z trasy pomagają dotrzeć do kolejnych osób, które decydują się wesprzeć leczenie Adasia. ZOABCZ: SKARBONKA: Wyjazd rowerem do Pragi i Wrocławia
Kolejny cel – Praga i Most Karola
Przed Kacprem nie ma czasu na dłuższy odpoczynek. Już kolejnego dnia czeka go następne wyzwanie – ponad 210 kilometrów przez Czechy.
Celem trzeciego etapu będzie Praga, a symbolicznym punktem wyprawy stanie się słynny Most Karola. Później rowerzysta będzie kontynuował podróż w kierunku Wrocławia.
Każdy kilometr to walka o zdrowie Adasia
Choć zmęczenie daje się we znaki, Kacper nie zwalnia tempa. Jak podkreśla, cała wyprawa ma jeden cel – zwrócenie uwagi na zbiórkę dla Adasia Iwanejko i zebranie jak największej kwoty na jego leczenie.
Mieszkańcy Ziemi Biłgorajskiej od początku kibicują rowerzyście, śledząc jego relacje z trasy i wspierając internetową zbiórkę. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w najbliższych dniach Kacper będzie mógł zameldować się na mecie swojej wyjątkowej, tysiąckilometrowej misji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.