We wtorkowe popołudnie 16 czerwca na ulicy Moniuszki w Biłgoraju pojawiły się wszystkie służy: straż, policja, pogotowie. Strażacy przekazali, że powodem zgłoszenia okazał się… iPhone. Urządzenie, które upadło, uruchomiło funkcję automatycznego wykrywania wypadku i wysłało alarm do służb.
Zgłoszenie sugerowało, że właściciel telefonu może być ofiarą poważnego zdarzenia drogowego. Po dotarciu na miejsce okazało się jednak, że nie doszło do żadnego zderzenia ani wypadku. Zgłoszenie było fałszywym alarmem wywołanym przez telefon.
– Nie mamy wyjścia, musimy jechać na takie zgłoszenie – mówią strażacy, podkreślając, że każde automatyczne wezwanie traktowane jest poważnie i wymaga sprawdzenia na miejscu.
Sytuacja zakończyła się bez konieczności prowadzenia działań ratowniczych, jednak zaangażowała służby i wywołała chwilowe zamieszanie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.