Potrzeby są większe
Temat godzin otwarcia Muzeum w Osuchach pojawił się podczas sesji Rady Powiatu w trakcie dyskusji dotyczącej funkcjonowania placówki. Radna Agnieszka Piętak-Faryna zwróciła uwagę, że muzeum w sezonie letnim jest dostępne dla zwiedzających zaledwie przez trzy dni w tygodniu.
Jej zdaniem warto zastanowić się, czy przy środkach przeznaczanych na utrzymanie placówki nie można byłoby zwiększyć jej dostępności, szczególnie w okresie wakacyjnym. Zwróciła uwagę, że muzeum jest dostępne dla zwiedzających jedynie przez trzy dni w tygodniu. Jej zdaniem, szczególnie w sezonie letnim, kiedy zainteresowanie turystów jest większe, warto rozważyć wydłużenie czasu pracy muzeum.
– Muzeum jest czynne trzy dni. Czy da się to zmienić? Wydatkując tyle środków w sezonie letnim, nawet wystawy czasowe mogłyby być otwarte – argumentowała Agnieszka Piętak-Faryna.
Duży potencjał, małe siły
Na pytanie odpowiedział dyrektor Marek Majewski. Jak wyjaśnił, powód jest przede wszystkim prozaiczny: brakuje pieniędzy na zatrudnienie większej liczby pracowników.
W sezonie letnim muzeum w Osuchach jest czynne od piątku do niedzieli. Zimą zwiedzający mogą odwiedzać placówkę od czwartku do soboty.
Dyrektor podkreślił, że przy obecnej liczbie pracowników zapewnienie nawet takiego harmonogramu jest dużym wyzwaniem organizacyjnym. – Czasami się zastanawiam, że pękamy w szwach, dlatego że nasi ludzie, pracownicy, krążą jak meteoryty. Naprawdę źle się z tym czuję. Żeby spełnić dyżur, muszą być dwie osoby, to nieraz za mało – mówił Marek Majewski.
Problem szczególnie mocno daje o sobie znać latem. Zainteresowanie muzeum jest wówczas znacznie większe.
Jak poinformował dyrektor, były tygodnie, w których placówkę odwiedzało po około 70–80 osób. Każdego zwiedzającego trzeba obsłużyć, wydać bilet, przyjąć opłatę, a następnie umożliwić mu zwiedzanie.
– Potencjał jest duży, ale siły, którymi my dysponujemy, są za małe – zaznaczył dyrektor. Dodał, że do tego dochodzą obiekty w Biłgoraju: Zagrodę Sitarską i Zespół Młyński. Ich zabezpieczenie także wymaga obecności pracowników. Weekendowe dyżury oznaczają konieczność zapewnienia po dwie osoby, a później pracownicy muszą odebrać przepracowany czas w ciągu tygodnia.
Zdaniem dyrektora powoduje to poważne problemy organizacyjne. Przy obecnych zasobach kadrowych utrzymanie muzeum w Osuchach otwartego przez trzy dni w tygodniu jest już dużym wysiłkiem. – Mam problemy organizacyjne. To jest organizacyjnie trudne. Musiałem to powiedzieć, bo trzy dni, w które funkcjonują Osuchy, to na te zasoby ludzkie to mistrzostwo świata – mówił.
Starosta chce zmian
W trakcie dyskusji pojawiła się również kwestia organizacji pracy kierownika placówki. Starosta Andrzej Szarlip pytał, czy kierownik Muzeum w Osuchach pracuje w trybie stacjonarnym, czy zdalnym, oraz czy w okresie wakacyjnym mógłby pracować przez pięć dni w tygodniu.
Marek Majewski wyjaśnił, że kierownik pracuje zarówno stacjonarnie, jak i zdalnie, w zależności od sytuacji i warunków określonych w umowie. Jak zaznaczył, nie ma możliwości zagwarantowania, że kierownik będzie codziennie obecny w placówce. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że na stałe mieszka on w Rzeszowie. Dyrektor podkreślił jednak, że został wybrany na stanowisko ze względu na swoje kompetencje i przygotowanie.
Andrzej Szarlip zaznaczył natomiast, że miejsce zamieszkania kierownika nie powinno być najważniejszym argumentem. Jego zdaniem warto rozważyć zmianę organizacji pracy i zwiększenie obecności kierownika na miejscu.
– To, gdzie mieszka kierownik, jest nieistotne. Proszę, aby rozważył pan pracę w trybie stacjonarnym i aby muzeum było otwarte jak najczęściej – wskazywał starosta.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.