Mieszkania szły jak ciepłe bułeczki nawet po... trzy tys. zł za lokal. A teraz problem

Opublikowano:
Autor:

Mieszkania szły jak ciepłe bułeczki nawet po... trzy tys. zł za lokal. A teraz problem - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskiePrzez lata były sprzedawane po preferencyjnych cenach. Dziś miasto ma ich znacznie mniej, a chętnych na mieszkania komunalne nie brakuje. Dyskusja o tym, ile lokali komunalnych stracił Biłgoraj i czy sprzedaż z dużymi bonifikatami była właściwym kierunkiem, wraca ze zdwojoną siłą.
reklama

Lokale komunalne to jeden z kluczowych zasobów każdego samorządu i realny potencjał miasta. Z jednej strony wymagają stałych nakładów m.in. remontów, modernizacji i bieżącego utrzymania, które obciążają budżet samorządu. Z drugiej jednak odpowiadają na bardzo konkretne potrzeby mieszkańców. Co roku pojawiają się kolejne wnioski o przydział lokalu. Co istotne, mieszkania te pozostają własnością miasta, dzięki czemu po opuszczeniu lokalu przez najemcę, czy to w wyniku wyprowadzki, czy śmierci osoby samotnie zamieszkującej, wracają one do zasobu komunalnego i mogą zostać przydzielone kolejnym potrzebującym.  

Przez kilkadziesiąt lat najemcy lokali komunalnych w Biłgoraju mogli wykupić mieszkania na własność z bonifikatą. Jej wysokość była zmienna i sięgała nawet 86 proc., gdy wcześniej były to mieszkania zakładowe. Tak więc mieszkańcy mogli nabyć lokal za ułamek jego wartości.

reklama

Wszystko skończyło się w 2022 r. Wówczas Rada Miasta Biłgoraja przyjęła uchwałę, która zniosła bonifikaty przy sprzedaży mieszkań komunalnych. Lokale mogą być nadal wykupywane przez najemców, ale wyłącznie po cenie rynkowej ustalonej przez rzeczoznawcę. 

Ile? Kiedy? 

Sprzedaż mieszkań komunalnych w Biłgoraju znów znalazła się w centrum uwagi. Radny Janusz Rosłan skierował do władz miasta obszerne zapytanie, w którym domaga się szczegółowych danych dotyczących liczby sprzedanych lokali, uzyskanych dochodów oraz wydatków poniesionych na nowe inwestycje mieszkaniowe.

Radny pyta wprost: ile mieszkań miasto miało przed rozpoczęciem sprzedaży, ile z nich trafiło do najemców oraz jakie realne wpływy, po zastosowaniu bonifikat, zasiliły budżet. W zapytaniu wskazuje konkretne inwestycje m.in. budynki przy ul. Zielonej i Łąkowej, nieruchomości w Woli Małej czy lokale po dawnej "Mewie" przy ul. Zamojskiej. Pytał o koszty zakupu, remontów oraz budowy nowych mieszkań komunalnych.

reklama

Warto zaznaczyć, że Janusz Rosłan był burmistrzem miasta od 2002 do 2024 rok. Miał on więc wpływ na realną politykę mieszkaniową w mieście. Zapytał więc głównie o sprzedaż za i przed jego rządami.

Z przedstawionych dokumentów wynika, że sprzedaż lokali była procesem rozłożonym na lata i obejmowała setki mieszkań. Łączne wpływy z tego tytułu sięgają kilku milionów złotych.

Brak danych

Urząd Miasta Biłgoraja obszernie odpowiedział na pytania. Do pisma dołączono zestawienie cen lokali sięgające aż 1995 roku. Jednak na pełne dane, zwłaszcza dotyczące wysokości bonifikat nie ma co liczyć.

Okazuje się, że rejestr sprzedaży prowadzony był przez lata wyłącznie w formie papierowej i zawiera jedynie końcowe ceny transakcji. Problemem jest brak informacji o konkretnych bonifikatach, które zmieniały się na przestrzeni lat. Aby je ustalić, konieczna byłaby szczegółowa analiza archiwów. – Wysokość udzielanych na przestrzeni poszczególnych lat bonifikat była zmienna, brak jest zatem możliwości wykazania, jaka była konkretna stawka procentowa udzielonej bonifikaty bez dogłębnej analizy zasobów archiwalnych – twierdzi burmistrz Wojciech Gleń. 

reklama

 Dodatkowo magistrat wskazuje na ograniczone zasoby kadrowe i bieżące obowiązki, które uniemożliwiają przeprowadzenie kompleksowej analizy historycznych danych. – Z uwagi na ograniczone zasoby kadrowe oraz konieczność bieżącej realizacji priorytetowych zadań naszej jednostki, przeprowadzenie kompleksowej analizy całości zasobu archiwum zakładowego przekracza aktualne możliwości operacyjne i logistyczne Urzędu – twierdzi burmistrz. 

Mówią "nie"

Jednocześnie urząd przypomina, że stanowisko miasta w sprawie sprzedaży mieszkań pozostaje bez zmian. Podkreślono, że nie ma planów zmiany uchwały z 2022 roku regulującej zasady sprzedaży lokali komunalnych. Oznacza to, że powrót do szerokich bonifikat nie jest obecnie rozważany.

Burmistrz przyznaje, że są najemcy zainteresowani takim rozwiązaniem, jednak podkreśla, że wcześniejsza polityka sprzedaży lokali z dużymi bonifikatami miała poważne konsekwencje. Od lat 90. zasób mieszkań komunalnych w Biłgoraju systematycznie się kurczył, głównie właśnie przez ich sprzedaż na preferencyjnych warunkach. Dziś liczba takich lokali spadła do około 330. Od początku procesu sprzedaży mieszkań komunalnych w 1995 roku miasto sprzedało łącznie 508 lokali, uzyskując z tego tytułu ponad 6,5 mln złotych. 

reklama

– Każdy sprzedany lokal to trwała utrata narzędzia polityki mieszkaniowej – podkreśla burmistrz Wojciech Gleń. Zwraca też uwagę, że bonifikaty oznaczają de facto przekazywanie majątku publicznego w ręce wąskiej grupy mieszkańców, kosztem całej wspólnoty.

Z danych przedstawionych w piśmie wynika, że sprzedaż z rabatem nie pokrywa realnych kosztów budowy nowych. Przykładowo mieszkanie o powierzchni 67 mkw. sprzedane w 2021 roku z 50-proc. bonifikatą osiągnęło cenę 108,8 tys. zł, dla porównania lokal o pow. 32,67 mkw. sprzedany w 2024 roku bez bonifikaty kosztował już 165,7 tys. zł.

Tymczasem koszt budowy nowych mieszkań jest bardzo wysoki. Średnio blisko 6 tys. zł za metr kwadratowy. To oznacza, że wpływy ze sprzedaży nie wystarczają na odtworzenie zasobu.

500 mieszkań mniej

Najtaniej mieszkanie sprzedano za 2 tys. 880 zł w 2005 r. (kwota za cały lokal). Rekordowy jednak okazał się 1999 rok, kiedy sprzedano aż 91 mieszkań. Był to również najlepszy rok pod względem wpływów. Do miejskiej kasy trafiło wówczas około 868,3 tys. zł. Mieszkania sprzedawano od 4 tys. zł do 14 tys. zł. 

Dużą skalę sprzedaży odnotowano także w kolejnych latach. W 2000 roku sprzedano 69 lokali, a w 2003 roku – 47. Cena ich sięgała kilkunastu tysięcy złotych. Łącznie okres 1999–2003 odpowiada za ponad połowę wszystkich sprzedanych mieszkań komunalnych w całej historii.

Po 2004 roku tempo sprzedaży zaczęło jednak wyraźnie spadać. Przez kolejne lata liczba sprzedawanych lokali utrzymywała się najczęściej na poziomie kilkunastu rocznie. Najsłabszy był 2011 rok, gdy sprzedano zaledwie 8 mieszkań.  

Jeszcze większe wyhamowanie nastąpiło pod koniec ubiegłej dekady. W latach 2017–2021 sprzedaż praktycznie zamarła. W poszczególnych latach dochodziło zaledwie do jednej lub dwóch transakcji. ostatni lokal sprzedano w 2021 roku za ponad 108 tys. zł.

Chętnych nie brakuje

Jak argumentuje burmistrz Wojciech Gleń, brak bonifikat ma zahamować ubywanie mieszkań komunalnych i zwiększyć ich dostępność dla osób o niższych dochodach. Co roku do urzędu wpływa około 50 wniosków o przydział lokalu. 

Dodatkowo pojawia się jeszcze jeden ważny wątek, jakim są zmiany w prawie. W Sejmie procedowany jest projekt nowelizacji ustaw, który zakłada likwidację możliwości stosowania bonifikat przy sprzedaży mieszkań komunalnych.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo