Historia życia pełna pasji i przygód. Spotkanie z Władysławem Chodkiewiczem

Opublikowano:
Autor:

Historia życia pełna pasji i przygód. Spotkanie z Władysławem Chodkiewiczem - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskie14 marca w Karczmie w Obszy zostało zorganizowane spotkanie autorskie z Władysławem Chodkiewiczem, autorem dwóch książek: "Przeżyłem to sam" oraz "Tam czyhała śmierć".
reklama

Inicjatorem spotkania był właściciel skansenu, hotelu i Karczmy w Obszy Henryk Kaproń, który bezinteresownie zorganizował spotkanie. Przybyli na nie mieszkańcy Obszy, jak również przedstawiciele gminy Stary Dzików. 

Władysław Chodkiewicz opowiedział jak powstawały książki. Mówił również o niezwykle bogatej historii swojego życia. Do 4. roku życia mieszkał w Zamchu. Następnie wychowywał się w Aleksandrowie. Tam też ukończył szkołę podstawowa. Naukę kontynuował w szkole elektrycznej w Biłgoraju.   

Historia życia Władysława Chodkiewicza

 Mając18 lat wyjechał "za chlebem" na Śląsk i osiedlił się tam na dziesięć lat. Rozpoczynał pracą jako elektryk pod ziemią w kopalni "Dymitrow", a po zdaniu egzaminów został sztygarem zmianowym i zastępcą kierownika oddziału w którym pracowało 86 elektryków. Tam też ukończył studium dla mistrzów i starszych mistrzów w gospodarce narodowej. Jest to odpowiednik obecnego kierunku "administracja i zarządzanie". 

reklama

W 1980 r., na zasadzie porozumienia stron między zakładami, przeszedł do pracy w kopalni "Bogdanka" gdzie został zatrudniony pod ziemią i oddelegowany do Zespołu Szkół w Lublinie przy ul. Sulisławickiej. Uczył tam 2. i 3. klasy o profilu elektrycznym i teletechnicznym. W Lublinie ukończył "PST". 

Z chwilą "zbrojenia pierwszej ściany" wrócił na "Bogdanę" i zbroił po linii elektrycznej "pierwszą ścianę" na kopalni. W momencie, gdy młodzi dawali sobie radę powrócił do szkolenia nowych pracowników, jak również uczniów szkół górniczych. Po zdaniu kolejnego egzaminu został sztygarem w oddziale elektrycznym. Po dopracowaniu do emerytury wrócił do Aleksandrowa, gdzie z żoną prowadził działalność gospodarczą. Również w Tarnogrodzie otworzył sklep elektryczny. 

Z Tarnogrodem jest związany ponad 30 lat. Był tam prezesem Stowarzyszenia Diabetyków, gdzie organizował spotkania integracyjne, obchody Światowego Dnia Walki z Cukrzycą. Z doktorem Romanem Cichockim założył Tarnogrodzką Szkołę Cukrzycy. Przez 20 lat orzekał w sądzie jako ławnik. Przez pięć lat był stroną w postępowaniu dotyczącym budowy farmy wiatrowej, gdzie dwa raz wygrał batalię w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Do dzisiaj wiatraków brak. 

reklama

Po 30 latach od chwili przejścia na emeryturę napisał dwie książki. 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo