420 interwencje strażaków po gwałtownych burzach w woj. lubelskim
Środowe popołudnie, 1 lipca, oraz noc z 1 na 2 lipca upłynęły w województwie lubelskim pod znakiem intensywnych burz i silnego wiatru. W niektórych częściach regionu nawałnice były wyjątkowo gwałtowne. Największe szkody odnotowano m.in. w Puławach, Rykach oraz okolicach Lubartowa. Od 1 lipca od godziny 15:00 do 2 lipca do godziny 05:30 strażacy na terenie województwa lubelskiego wyjeżdżali 420 razy do pomocy mieszkańcom w likwidacji szkód spowodowanych przez gwałtowny wiatr i burze.
- 273 interwencje dotyczyły usuwania połamanych konarów i drzew z posesji i szlaków komunikacyjnych.
- 72 interwencje dotyczyły wypompowywania wody z zalanych piwnic i budynków.
-61 interwencji dotyczyło zabezpieczania uszkodzonych lub zerwanych dachów na budynkach mieszkalnych i gospodarczych.
-Na tę chwilę nie odnotowaliśmy w tych zdarzeniach osób poszkodowanych - przekazali lubelscy strażacy
Groźnie na Podkarpaciu. Ewakuacja w Stalowej Woli
Równie groźna sytuacja panowała na Podkarpaciu, gdzie gwałtowne burze z silnym wiatrem i miejscami gradem przyniosły liczne zniszczenia. Wczoraj do godziny 19.00 podkarpaccy strażacy interweniowali 64 razy, usuwając połamane drzewa i konary z dróg, chodników oraz posesji, a także zabezpieczając 11 uszkodzonych dachów budynków mieszkalnych i gospodarczych. Najwięcej zgłoszeń napłynęło z powiatów: stalowowolskiego, tarnobrzeskiego i mieleckiego. Najtrudniejsza sytuacja panowała w Stalowej Woli, gdzie silny wiatr zerwał dach z budynku wielorodzinnego przy ul. Rozwadowskiej. Ze względu na zagrożenie konieczna była ewakuacja mieszkańców, a fragmenty konstrukcji i cegły spadły na ulicę oraz chodnik. Mimo znacznych zniszczeń służby poinformowały, że nikt nie odniósł obrażeń.
Na Ziemi Biłgorajskiej cisza i spokój
Na szczęście prognozy i alerty dla powiatu biłgorajskiego nie sprawdziły się. Jak przekazali biłgorajscy strażacy, wczorajsze popołudnie i miniona noc upłynęły na Ziemi Biłgorajskiej bardzo spokojnie. Strażacy interweniowali dwa razy i nie były to sytuacje związane z alertami pogodowymi. Wczoraj, 1 lipca około 17:30 wyjechali do powalonego drzewa w Goraju. Drugi raz pojechali do gminy Łukowa, gdzie doszło do kolizji samochodu osobowego z sarną. Zwierze samodzielnie oddaliło się z miejsca zdarzenia.
Służby apelują o zachowanie ostrożności podczas przechodzenia kolejnych frontów burzowych oraz o śledzenie komunikatów pogodowych i ostrzeżeń.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.