Marszałek ponownie wnioskuje o odwołanie dyrektora WORD w Zamościu
Przypomnijmy, Marszałek województwa lubelskiego po raz drugi zwrócił się do Rady Powiatu w Biłgoraju o zgodę na zwolnienie radnego Marcina Kuliga z funkcji dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Zamościu. Tym razem podstawą są wyniki szczegółowej kontroli placówki, która ujawniła m.in. nieprawidłowości w przetargach, księgowości, dokumentacji pracowniczej i wydatkowaniu środków funduszu socjalnego.
Pierwsza próba odwołania Kuliga pod koniec 2025 r. zakończyła się niepowodzeniem – 14 radnych głosowało przeciw.
Teraz Rada żąda pełnej dokumentacji kontroli, aby móc rzetelnie ocenić zarzuty i umożliwić dyrektorowi odniesienie się do ustaleń.
Marszałek podkreśla, że wniosek nie jest związany z mandatem radnego, a dalsze zatrudnianie Kuliga na stanowisku dyrektora jest jego zdaniem niemożliwe.
O sprawie pisaliśmy tutaj:
Polityczne tło sprawy? Radna chce wiedzieć
Ciężko oprzeć się wrażeniu, że sprawa ma również wymiar polityczny. Zarówno marszałek województwa, jak i Marcin Kulig są związani z Prawem i Sprawiedliwością. W powiecie biłgorajskim od dłuższego czasu mówi się o napięciach wewnątrz lokalnych struktur tej partii.
Radni pochylili się nad tematem zwolnienia radnego podczas sesji 5 marca. W porządku obrad przewidziano punkt "Podjęcie uchwały w sprawie odmowy wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym"
Radna Magdalena Bogucka poprosiła o rozszerzenie wyjaśnień Kuliga, który miał napisać radnym w swoim oświadczeniu:
"W okresie poprzedzającym kontrole miały miejsce rozmowy dotyczące kwestii politycznych, w tym głosowania nad odwołaniem starosty biłgorajskiego. Jako radny podejmowałem decyzję samodzielnie, zgodnie z własnym przekonaniem oraz interesem mieszkańców, nie kierując się oczekiwaniami politycznymi" - ten fragment oświadczenia odczytała Bogucka
-Moje pytanie brzmi: "czy osoba, która pana zatrudnia, wpływała w jakikolwiek sposób na pana decyzję? Czy były jakieś z panem rozmowy prowadzone? Chciałabym uzyskać wyjaśnienia - mówiła
Rogala zabrania pytać!
Wtedy radny Tomasz Rogala nie wytrzymał, zaczął wyrzucać radnej... że powinna się wstydzić:
-Pytam pana Marcina, o co tu chodziło, bo dostaliśmy w piśmie od marszałka informację, że nie jest to decyzja polityczna. Pan Marcin pisze, że jest to decyzja polityczna. Zacytowałam jego wyjaśnienie. Jako radna wcale nie mam ochoty mieszać się w jakiekolwiek konflikty na stopie pracodawca i pracownik. Jest to wasza indywidualna sprawa, natomiast jeżeli mamy jakąś decyzję podjąć, to chciałam po prostu zapytać, o co tutaj panu Marcinowi chodziło - tłumaczyła radna
Radny Marcin Kulig nie podjął tematu:
- Przedstawiłem swoje oświadczenie, zawarłem w nich swoje wyjaśnienia, jeśli pani ich nie rozumie, przykro mi z tego powodu - odparł i prosił, by radna głosowała zgodnie z przekonaniami
-Zrozumiałam bardzo dobrze pana tekst. Tylko pytam kto i czy były takie rozmowy - dociekała Bogucka
Wtedy do dyskusji włączył się wzburzony Rogala:
-Pani zadała wprost pytanie: "Czy podejmował pan decyzję pod wpływem nacisków politycznych?" Niech pani waży słowa, bo pani zapytała, czy były naciski polityczny! - grzmiał w nerwach.
Wie pani co, to niektórzy naprawdę, niektórzy w sposób chamski się zachowują prowadząc komisje śledcze, w ten sposób się do swoich kolegów na przykład nie zwracają. Troszkę kultury! - grzmiał Rogala
Lepiej skończyć temat
Bogucka zapewniała, że nie miała żadnych złych intencji, chciała tylko wiedzieć, o jakich rozmowach pisał w swoim oświadczeniu Kulig.
Radny Bartłomiej Świtała zaapelował o zakończenie tematu:
- Była komisja, każdy mógł przyjść zapytać i myślę, że dalsze omawianie tego tematu na sesji jest zupełnie niepotrzebne - skwitował
Opozycja: "nie jesteśmy przeciw panu Marcinowi, tylko przeciw uchwale"
Radna Renata Socha, od początku sesji podnosiła, że jej zdaniem treść uchwały jest według niej niezgodna z wnioskiem pracodawcy, który wnioskował o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy. Tymczasem przygotowano projekt uchwały mówiący o podjęciu decyzji w sprawie niewyrażenia zgody na rozwiązanie umowy:
-Będziemy głosować nie przeciw panu Marcinowi Kuligowi, tylko przeciwko tej uchwale. Lub wstrzymamy się od głosu - oświadczyła Socha
Nie ma zgody na zwonienie
Uchwała o niewyrażaniu zgody na rozwiązanie umowy w radnym Kuligiem została podjęta dziesięcioma głosami za (Tomasz Bury, Marian Kurzyna, Andrzej Łagoźny, Jan Małysza, Tomasz Rogala, Beata Strzałka, Andrzej Szarlip. Bartłomiej Świtala, Roman Wardach, Jolanta Ważna) przy ośmiu przeciw (Magdalena Bogucka, Danuta Gura, Jaroslaw Lipiec, Jan Łebko, Piotr Majcher, Agnieszka Piętak-Faryna, Renta Socha, Dariusz Wolanin) i jednym wstrzymującym (Henryk Paska)
Radny Marcin Kulig wyłączył się z głosowania
Wszystko w rękach marszałka
Choć stanowisko Rady Powiatu ma charakter formalny i ochronny, nie wiąże ono pracodawcy. Ostateczna decyzja w sprawie dalszych losów Marcina Kuliga na stanowisku dyrektora WORD w Zamościu należy do marszałka województwa. Radny Marcin Kulig odmówił komentarza w tej sprawie.
Dzień wcześniej, rada miasta Biłgoraja, pochylała się nad wnioskiem o wyrażenie zgody na zwolnienie wywodzącego swoje poparcie z PiS radnego rady miasta Ireneusza Bulicza, który jest zatrudniony na stanowisku radcy prawnego w starostwie powiatowym w Biłgoraju. Pisaliśmy o tym w artykule poniżej
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.