26 kwietnia w Woli Różanieckiej odbyły się wybory uzupełniające do Rady Miejskiej w Tarnogrodzie po śmierci radnego Piotra Marczaka. Frekwencja wyniosła 48,4 proc. (136 z 281 uprawnionych). Wybory wygrał Grzegorz Paluch, zdobywając 76 głosów (55,88 proc.), pokonując Łukasza Krupę, który uzyskał 60 głosów (44,12 proc.).
Grzegorz Paluch jest społecznikiem, rolnikiem, z zamiłowania pszczelarzem. Pełni również funkcję sołtysa Woli Różanieckiej.
15 maja odbyła się sesja Rady Miejskiej w Tarnogrodzie, podczas której radny odebrał zaświadczenie o wyborze oraz złożył ślubowanie. – Życzę Panu wielu sukcesów w pracy samorządowej, trafnych decyzji oraz satysfakcji z działań podejmowanych dla dobra mieszkańców naszej gminy – życzył radnemu Przewodniczący Rady Miejskiej Dariusz Dołomisiewicz.
Stop dla mowy nienawiści
Po ślubowaniu przewodniczący Dołomisiewicz wygłosił oświadczenie dotyczące hejtu. Zaznaczył, że wybory w Woli Różanieckiej doskonale pokazały, jak oponenci chcą prowadzić debatę publiczną. Dla przykładu przewodniczący zacytował jeden z komentarzy zamieszczony na portalu społecznościowym napisany przez przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej. Zaznaczył, że to jeden z "łagodniejszych". – Pamiętajmy, że słowa ważą, a w Internecie nie znikają. Jaki z tych działań idzie przykład dla młodego pokolenia. Po raz kolejny podkreślałam, że ani burmistrz, ani ja nie będziemy tego tolerować w debacie publicznej – mówił.
Pogratulował Grzegorzowi Paluchowi nie tylko wyboru na radnego, ale również tego, że nie używał w debacie publicznej pogardy. – Dzięki temu zyskał Pan zaufanie mieszkańców. To zobowiązuje. Wierze, że mandat ten będzie wykorzystany do budowania, a nie burzenia. Zdecydowana część mieszkańców naszej gminy chce przede wszystkim spokoju, współpracy i pracy dla gminy. Chcą dróg, chodników, bezpieczeństwa i szacunku w debacie publicznej opartej na faktach, a nie niekończących się awantur i politycznych spektakli – dodał.
Apel o odpowiedzialność
Do słów przewodniczącego odniósł się radny Ryszard Szponar. Interesowało go czy oświadczenie zostało wygłoszone w imieniu własnym, czy Rady. – Myślę, że powinien pan sam się ustosunkować do swoich wypowiedzi. Jest pan przewodniczącym rady. Powinien pan łączyć i robić wszystko, aby radni byli jednością. Wiele razy mieliśmy spięcia na temat różnych sytuacji, w których pan nie chciał udzielić głosu chociażby przedstawicielowi Starostwa Powiatowego, który jest radnym z terenu naszej gminy. Łatwo się krytykuje, ale trzeba też wziąć niektóre rzeczy na swoje barki i odpowiedzialnie do tego podchodzić – zaznaczył.
Stwierdził, że nie chce polemizować, co było słuszne, a co nie. Dodał, że on się hejtem nie zajmuje i tego nie robi. – To dla mnie jest też obrzydliwe – uznał.
Stwierdził, że przewodniczący Rady powinien być przewodniczącym wszystkich radnych. – Wiele rzeczy powinien pan robić w sposób bardziej przyjazny całej Radzie, a nie tylko części radnych – dodał.
Uderz w stół
Dołomisiewicz zaznaczył, że oświadczenie wygłosił we własnym imieniu. Wypowiedź kolegi radnego skomentował krótko: "uderz w stół, a nożyce się odezwą". – Można czarować wszystkich. Można mówić piękne słowa, ale ja wiem, większość radnych i mieszkańców wie, i Grzegorz Paluch też to wie, jak wyglądały wybory w Woli Różanieckiej i komu zleżało na tym, aby Grzegorz Paluch je przegrał – stwierdził. Podjął również kwestię udzielania głosu podczas obrad sesji. Zaznaczył, że nie udziela go na zasadzie sympatii, a jasno określonych przepisów. Dodał, że radny Szponar ze względu ma to, że jest wieloletnim radnym, powinien znać statut i regulamin. Stwierdził, że sam głosował za ich ustaleniem. – Pan pięknie mówi, a co innego robi – skwitował.
Szponar nie był dłużny. Stwierdził, że wybory w Woli Różanieckiej były demokratyczne. Było dwóch kandydatów i każdy miał prawo popierać, którego chciał. Uznał, że to nie przewodniczący powinien decydować o tym, czy komuś głosu udzielić, czy nie, a cała rada.
Wymiana zdań była długo. Radni dyskutowali kto, komu i na jakich zasadach powinien udzielać głosu. Zakończył ją przewodniczący. – Dzięki opatrzności, że wybory wygrał Grzegorz Paluch i chwała mieszkańcom Woli Różanieckiej, że nie dali się nabrać – uznał.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.