Bieżeństwo, czyli zapomniana historia o exodusie prawosławnych

Opublikowano:
Autor:

Bieżeństwo, czyli zapomniana historia o exodusie prawosławnych - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskieBieżeństwo jest praktycznie zapomnianym, aczkolwiek smutnym epizodem nie tylko Ziemi Biłgorajskiej, ale i Królestwa Polskiego. Była to masowa ewakuacja w czasie I wojny światowej, głównie wyznania prawosławnego, z zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego w głąb Rosji, po przerwaniu linii frontu przez wojska niemieckie w okresie od 3 maja do września 1915 r.
reklama

Bieżeństwo jest praktycznie zapomnianym, aczkolwiek smutnym epizodem nie tylko Ziemi Biłgorajskiej, ale i Królestwa Polskiego. Była to masowa ewakuacja w czasie I wojny światowej, głównie wyznania prawosławnego, z zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego w głąb Rosji, po przerwaniu linii frontu przez wojska niemieckie w okresie od 3 maja do września 1915 r.

Apogeum bieżeństwa przypada na okres od wiosny do jesieni 1915 r. Przerażone niemiecką ofensywą po słynnej bitwie pod Gorlicami, władze carskie rozpoczęły kłamliwą i ohydną propagandę, wzywającą cywili do natychmiastowej ewakuacji w głąb Rosji. Aby nakłonić do wyjazdów, straszono... mordami, gwałtami, rabunkami i innymi okrutnymi represjami, jakich miała doznać z rąk Niemców miejscowa ludność prawosławna. Przez tę akcję domy opuszczało od 2 do 3 milionów ludzi. Aż 67,5 proc. stanowiło Białorusini i Rusini, Polacy – 13,2 proc., Żydzi – 6,4 proc. 

reklama
Bieżeńcy trafili na wielkie obszary poza  Kraj Przywiślański Imperium Rosyjskiego, zarówno do wielkich miast, jak też odludnych wiosek aż pod chińską granicę. Powrót części z nich nastąpił w latach 1918–1921.

Bieżeństwo na Ziemi Biłgorajskiej

Do 1875 r. istniała na naszych ziemiach wiara unicka, cerkwie pod tym wyznaniem, parafie. W drugiej połowie XIX wieku zaczęto budować nowe cerkwie, dzięki funduszom Zamoyskich. Jednak wiele się zmieniło – po upadku powstania styczniowego, władze carskie w zemście postanowiły prześladować unitów, dążąc do całkowitej likwidacji. Prześladowania rozpoczynały się już po 1873 r. – wierni, którzy nie chcieli przejść na wiarę prawosławną, zostali surowo ukarani bądź wymordowani, ginęło kilku proboszczów unickich. W 1875 r. wprowadzono ostatecznie wiarę prawosławną na naszych ziemiach. Przez 40 lat prawosławni mieli spokój, aż do nieszczęśliwego 1915 r. Wówczas wielu prawosławnych ze wsi: Sól, Babice, Łukowa, Księżpol, Korchów, Biszcza musieli w wyniku właśnie tej propagandy opuścić domy i udać się na dosłowny "koniec świata". W wyniku tej akcji wielu cerkwi zostało opuszczonych, opustoszałych przez księży, którzy zabierali ze sobą bezcenne skarby sztuki sakralnej. Sól, Majdan Stary czy Lipiny utraciły dzieła. Przepadły XVI i XVIII wieczne ikony, barokowe kielichy mszalne.
reklama
 
Exodus ludności prawosławnej
 
 Nieodżałowany Tadeusz Bazan, mimo pewnych błędów odnośnie historii Potoka Górnego (o tym innym razem), jako jeden z nielicznych regionalistów, opracował exodus ludności prawosławnej. Wzmiankował on, iż prawosławni mieszkańcy Biszczy, praktycznie wszyscy, opuścili wieś, bowiem żołnierze rosyjscy zmuszali ich siłą.  Opisał także Bazan, iż wśród ludności wyznania prawosławnego, znalazł się Polak o nazwisku Konopka. Ponieważ mieszkał on w otoczeniu prawosławnych, więc został zmuszony siłą opuszczać dom. Prawosławni wyruszali furmankami w jedną tylko stronę, nie wolno było zawrócić, zjechać na bok, gdyż carscy oficerowie bardzo tego pilnowali. Polak wykorzystał cudem moment zatrzymania, uszkodził wóz siekierą i mógł zjechać na bok. Tak się uratował przed przymusowym wysiedleniem do Rosji. Trzeba zaznaczyć, że Polacy wyznania prawosławnego, wraz z Rusinami, nie mieli tak naprawdę łatwo w Rosji – w 1917 r. zastała ich wielka rewolucja październikowa, bolszewicka. Więc z deszczu pod rynnę. Wielu Rusinów nie wróciło już do Kraju Nadwiślańskiego (Królestwa Polskiego). W czasie ucieczki do Rosji pierwsi w kolejce byli księża prawosławni, którzy, jak wspomniałem wcześniej, zabrali ze sobą bezcenne dzieła z cerkwi, później nauczyciele, urzędnicy, zamożni ludzie. Biedni ludzie byli na końcu i podróżowali w fatalnych warunkach, wielu z nich zmarło w drodze do Rosji.
 
Austriacka okupacja 

  Jeśli chodzi o władze austriackie, to oczywiście nie zrobiły tego, czego ta ruska propaganda zapowiadała. Prawdę mówiąc, carska Rosja oszukała wyznawców prawosławia. Austriackie wojsko nie stosowało represji wobec Rusinów na naszych ziemiach. Opuszczone plebanie, cerkwie, zostały zajęte przez Austriaków i przemianowane na posterunki, magazyny itp. Dopiero parę lat później, tj. w 1918 r., nasilał się bardzo silny ruch "antyrusinowy". Polacy zaczęli domagać się przemianowania cerkwi na kościoły. Jedną z argumentów był fakt z przeszłości, czyli 1875 r. – wtedy Rosjanie kazali przemianować unickie cerkwie na prawosławne i dopatrzono w tym łamaniu prawa. 

Skutki exodusu
Rusini podnieśli w wyniku tej ohydnej, rosyjskiej propagandy, bardzo dużo, pod względem materialnym i rodzinnym. Zginęło wielu członków rodziny, majątki zostały tracone w drodze do Imprerium, a na miejscu również uległy zniszczeniu. Rodziny traciły domy, gospodarstwa, dobytki życia, jeszcze w Królestwie Polskim. Kiedy część z nich wróciła - ich dobytki zostały zniszczone lub przejęte przez Polaków. Również utracili cerkwie. W Tarnogrodzie, Potoku i Kulnie nadal ostały się ich świątynie. W tej sprawie toczyły się nawet sprawy sądowe odośnie przejęcia cerkwi na kościoły. Takie akcje odbywały się m.in. w Lipinach, Soli, Biłgoraju, Majdanie Księżpolskim, Biszczy, Babicach. Te sytuacje doprowadziły do tego, że Rusini skłócili się z Polakami. 
 
Do 1875 r. istniała na naszych ziemiach wiara unicka, cerkwie pod tym wyznaniem, parafie
Rodziny traciły domy, gospodarstwa, dobytki życia, jeszcze w Królestwie Polskim
Polacy wyznania prawosławnego, wraz z Rusinami nie mieli tak naprawdę łatwo w Rosji – w 1917 r. zastała ich wielka rewolucja październikowa, bolszewicka
Wielu prawosławnych mieszkańców ze wsi: Sól, Babice, Łukowa, Księżpol, Korchów, Biszcza musiało w wyniku właśnie tej propagandy opuścić domy i udać się na dosłowny „koniec świata”
Przez tę akcję domy opuszczało od 2 do 3 milionów ludzi. Aż 67,5 proc. stanowiło Białorusini i Rusini, Polacy – 13,2 proc., Żydzi – 6,4 proc.
reklama

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo