Automax

Zwiedzali historyczne miejsca w gminie Księżpol (zdjęcia)

Trzydziestoosobowa grupa rowerzystów, pomimo deszczowej aury,  wyruszyła miejscami pamięci w gminie Księżpol, by oddać hołd pomordowanym i poległym mieszkańcom.

To pierwsze tego typu wydarzenie, promujące walory turystyczne, a zarazem historyczne miejsca na terenie gminy Księżpol. W piątek (3 maja) rowerzyści wyruszyli z Księżpola i przejechali blisko 20 – kilometrową trasę. Pomimo deszczu humory wszystkim dopisywały.

Propozycja zorganizowania przejazdu rowerowego wyszła od radnego gminy, a zarazem zapalonego rowerzysty, Grzegorza Szmołdy. – Bardzo ważne jest, aby w naszej gminie działy się rzeczy skupiające mieszkańców wszystkich miejscowości, a przejazd rowerami był właśnie takim przyczynkiem do wzajemnej integracji – mówi. – Trasa nie była trudna, a atmosfera, zarówno na starcie, jak i na mecie wycieczki, była bardzo dobra. Zapewne zechcemy powtórzyć ten pomysł, ale trasę i termin poddamy jeszcze pod dyskusję – dodaje radny. 
Cykliści wyruszyli z Księżpola, z cmentarza parafialnego na którym znajduje się kopiec z pochowanymi w nim żołnierzami z okresu I wojny światowej. Na tym samym cmentarzu są także mogiły żołnierzy poległych w czasie kampanii wrześniowej w 1939 roku. Historię związaną tym miejscem przybliżył  wójt gminy Księżpol Jarosław Piskorski.  
Kolejnymi przystankami na trasie przejazdu była mogiła nieznanych partyzantów w Zaniach, kamień i krzyż w miejscu mordu mieszkańców w Majdanie Starym oraz mogiła rodziny Kusiaków w Starym Lipowcu, którzy zostali spaleni żywcem za pomoc żydówce. W każdym z tych miejsc uczestnicy przejazdu zapalili symboliczny znicz i oddali hołd poległym.
Był także krótki przystanek i poczęstunek przygotowany w przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich Majdanie Starym. Na zmokniętych rowerzystów czekały gorąca herbata, kawa i domowe ciasto. 
Zakończenie wycieczki miało miejsce w świetlicy w Starym Lipowcu. Tutaj na rowerzystów czekał gorący poczęstunek, który przygotowały panie z Kół Gospodyń Wiejskich w Starym I Nowym Lipowcu, mieszkańcy Kulasz oraz tutejsi sołtysi i radny. Była także niespodzianka w postali grających na żywo muzykantów. Słowa podziękowania do wszystkich osób, które zaangażowały się w przygotowanie wycieczki oraz czuwały nad jej sprawnym przebiegiem, skierował wójt gminy.
Wszyscy uczestnicy wycieczki wrócili do domu z nowymi wrażeniami i doświadczeniami. Wielu z nich przekonało się, że wciąż za mało jeszcze zna historię swojej małej Ojczyzny.

 

- Reklama -

1 komentarz
  1. Agata mówi

    Widziałam ich na trasie, bardzo pozytywne towarzystwo! Gratuluję wytrwałości mimo deszczowej pogody! Jesteście wielcy 👍

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.