- Reklama -

„Zmuszają nas do łamania prawa”

Do tematu kłopotliwej „podwójnej ciągłej” wracamy niemal równo po upływie roku. To właśnie w tamtym roku drogowcy wprowadzili zmiany na drodze wojewódzkiej nr 863. Z tymi zmianami od samego początku nie zgadzali się kierowcy, którzy kilkakrotnie zgłaszali problem w naszej redakcji. Teraz temat powrócił. – Na drodze między Bukowiną a Tarnogrodem jest podwójna linia ciągła. Ciekawi mnie, jakie przepisy pozwalają na wprowadzenie takiego oznakowania? – pyta nasz Czytelnik i podaje przykład. – Tą drogą jeździ dużo ciągników z maszynami rolniczymi. Poruszają się one średnio do 40 km/h. Osobówki wyprzedzają te ciągniki, choć wcale im nie wolno. Ludzie są zmuszani do łamania prawa! – twierdzi mężczyzna. – Jaki przepis reguluje, że może być na tak długim odcinku linia ciągła bez możliwości wyprzedzania? I dlaczego te pasy są jaśniejsze i ciemniejsze? To dezorientuje kierowców – prosił o interwencję mężczyzna. 

Wątpliwości i pytania naszego Czytelnika skierowaliśmy do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie. Odpowiedź uzyskaliśmy taką samą jak w roku ubiegłym. Dyrektor ZDW tłumaczył, że linie P-4 segregacyjne ciągłe (podwójne ciągłe P-4, jednostronnie przekraczalne P-3 a) stosowane są między innymi w przypadkach, kiedy ze względu na parametry techniczne łuków pionowych drogi (tzw. „górki”, „dołki”) i poziomych („zakręty”) oraz charakter zagospodarowania jej bezpośredniego otoczenia nie mogą być zachowane minimalne długości odcinków widoczności umożliwiające bezpieczne wyprzedzanie. Długości takich odcinków określono w załączniku nr 2 do rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (załącznik do Dz. U. nr 220 z 2003 r., poz. 2181 z późniejszymi zmianami); np. poza obszarem zabudowanym dla dopuszczalnej prędkości równej 90 km/h minimalna długość odcinka widoczności wynosi 270 m. Jeżeli z wykonanych pomiarów widoczności wynika, że wartość ta dla danego łuku jest mniejsza, stosowana jest linia ciągła (P-4, P-3 a) uniemożliwiająca wyprzedzanie. – Nie jest prawdziwym twierdzenie, jakoby zastosowanie znaku drogowego zmusza uczestników ruchu do łamania przepisów ruchu drogowego. Obowiązujące prawo nie dopuszcza własnej interpretacji zarówno przepisów ogólnych Prawa o ruchu drogowym jak też i regulacji ustanowionych znakami drogowymi, nakazując wszystkim ich przestrzegania bez względu na okoliczności (oczywiście z wyłączeniem niektórych regulacji np. w przypadku pojazdów służb ratunkowych w czasie akcji). Niestosowanie się do znaku drogowego jest zawsze indywidualną decyzją uczestnika ruchu i nie może być uzasadniane brakiem jego zgody na obowiązujące regulacje lub własną interpretację okoliczności – mówi mgr inż. Andrzej Gwozda, dyrektor ZDW w Lublinie. – Różnica w intensywności białej barwy znaków poziomych (lub różne jej odcienie) wynika zazwyczaj z różnego stopnia zużycia technicznego znaku w różnych miejscach, wpływu i intensywności występujących czynników atmosferycznych, stopnia zabrudzenia, itp. – dodaje dyrektor. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.