Zmoknięci kibice

 
Mimo że od budowy hali sportowo-widowiskowej Ośrodka Sportu i Rekreacji i trybuny dla kibiców minęło dobrych kilka lat, to wciąż wzbudza spore emocje. Szczególnie trybuna, która nie do końca spełnia swoją rolę.

Trybuna przy hali Ośrodka Sportu i Rekreacji powstała w 2010 roku. Na jej budowę władze miasta otrzymały dofinansowanie z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. Od początku jej funkcjonowania wzbudzała spore emocje. Władzom miasta zarzucano, że teren pod trybuną jest zasypany ziemią. Zauważono, że można było wykorzystać na wybudowanie magazynów. Sporym problemem jest również samo użytkowanie trybuny. Podczas deszczu kibice mokną. Nie ochroni ona przed opadami.

 Problem jest z sześcioma rzędami trybun od strony zachodniej. Podczas opadów deszczu kibice muszą siedzieć pod parasolkami lub szukać innego schronienia. To spory problem dla amatorów piłki nożnej.

– Halę zaprojektowała ta sama osoba, która wykonała projekt trybuny. Hala jest piękna i wszystko zdaje egzamin. Obiekt jest piękny, a akustyka rewelacyjna. Projektant trybunę chciał dopasować konstrukcyjnie do hali. I to mu się udało. Popełnił jednak błąd w braku zaprojektowania tylnej ściany – mówi burmistrz Janusz Rosłan. Dodaje, że projektant poczuł się do obowiązku i uzupełnił projekt za darmo. – Wiedząc, że popełnił błąd, wykonał projekt za darmo. Jego wykonanie to 400 tys. zł – mówił. Zaznaczył, że wówczas nie byłoby i tak możliwości uzyskania większego dofinansowania na wykonanie tej inwestycji. Budowę zasłony przepuszczającej powietrze należałoby więc wykonać z własnych środków.

Obecnie w budżecie miasta nie ma środków, aby wykonać inwestycję.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.