Karczma na Woli

Zmiana warty w starostwie

Pod koniec października starosta Marian Tokarski zrezygnował z funkcji szefa powiatu biłgorajskiego. Stanie się to ostatecznie z dniem 10 stycznia 2017 r. Wówczas odbędzie się sesja Rady Powiatu, podczas której radni podejmą uchwałę o przyjęciu rezygnacji. Próbowaliśmy zapytać o komentarz Mariana Tokarskiego, lecz przebywa on na urlopie.Zgrzyty w koalicji rządzącej powiatem (PSL, Biłgorajszczyna) były od początku kadencji. Marian Tokarski, mimo że nie osiągnął dobrego wyniku wyborczego (587 głosów), został starostą. Już wtedy nieoficjalne mówiło się, że pod warunkiem złożenia rezygnacji w trakcie kadencji. Już wówczas typowano kilku innych kandydatów, którzy pretendowaliby na fotel starosty. Dobry wynik w wyborach osiągnął Dariusz Wolanin, przedsiębiorca z gminy Biłgoraj, co dawało mu silną pozycję z radzie. Dobry wynik wyborczy miał również Jarosław Piskorski, nauczyciel z gminy Księżpol, który brany jest pod uwagę na jego zastępcę. Obecnie pełni on funkcję wicestarosty. Szansę ma również Kazimierz Paterek (były wójt gminy Obsza i były zastępca kierownika biłgorajskiego biura ARiMR) oraz Jarosław Lipiec (także pracownik ARiMR). Nieoficjalnie wiemy, że podczas „dogrywania” koalicji w 2014 roku mówiło się, że Marian Tokarski zostanie wybrany na funkcję starosty jednak pod warunkiem, że po roku zrezygnuje. Tak się jednak nie stało. W koalicji zawrzało. Część członków PSL wraz z radnymi opozycji pod koniec minionego roku złożyła pismo w sprawie odwołania Mariana Tokarskiego. Wniosek był uzasadniony brakiem współpracy z Radą Powiatu, ignorowaniem wniosków, brakiem rzetelnych odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych, ogólnym stanem finansów Starostwa Powiatowego oraz brakiem reakcji na sytuację szpitala. Pod pismem podpisali się: Stanisław Lewandowski, Dariusz Wolanin, Piotr Majcher, Józef Borowiec, Henryk Paska, Leszek Przytuła i Krzysztof Iwaniec.Wówczas radnym nie udało się odwołać starosty. Sam zainteresowany twierdził, że zarzuty są nieprawdziwe. W głosowaniu tajnym udział brało 22 radnych. „Za” odwołaniem było 10, „przeciw” 12 radnych. Wniosek nie uzyskał wymaganej większości głosów.Podobno naciski trwały nadal i starosta Tokarski postanowił sam zrezygnować z pełnionej funkcji. Powstaje pytanie, czy rezygnacja ta jest honorowa, czy pod presją radnych.

Zarząd powiatu wybierany jest przez radę, która wybiera starostę bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady w głosowaniu tajnym. Następnie rada wybiera wicestarostę oraz pozostałych członków zarządu na wniosek starosty zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu rady również w głosowaniu tajnym. 

Co powoduje rezygnacja starosty? Odwołanie całego Zarządu Powiatu – Jarosława Piskorskiego (wicestarosty), Jarosława Lipca (etatowego członka Zarządu Powiatu), Jerzego Krasonia i Alfreda Sobótki (członkowie Zarządu Powiatu). Wszyscy zachowają jednak mandaty radnych. Skutkiem odwołania zarządu będą wybory nowych władz powiatu. Najpierw Rada Powiatu podejmie uchwałę o rezygnacji starosty. Gdyby uchwała w głosowaniu nie przeszła, z końcem stycznia rezygnacja Mariana Tokarskiego zostanie przyjęta z mocy prawa. 

Marian Tokarski z samorządem powiatowym związany jest od lat. W minionej kadencji pełnił również funkcję starosty. Wcześniej był etatowym członkiem Zarządu Powiatu. Ma 67 lat.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.