- Reklama -

Zmarła przy porodzie. Śledztwo umorzono

Tragedia miała miejsce jesienią 2015 roku. 34-letnia kobieta, mieszkanka Biłgoraja, była w piątym miesiącu ciąży, gdy źle się poczuła. Trafiła do szpitala w Biłgoraju. Kolejnego dnia podjęto decyzję o leczeniu w Lublinie. Niestety, lekarze nie potrafili jej pomóc. Kobieta urodziła dziecko, jednak sama nie przeżyła. Po 1,5 roku śledztwo umorzono.

 Półtora roku od tragedii lubelska prokuratura umorzyła śledztwo. Tłumaczono, że lekarze z Biłgoraja popełnili błąd. Pacjentka powinna wcześniej trafić do specjalistycznego ośrodka. Mimo tego nikt nie został oskarżony. Dlaczego? Śledczy nie ustalili, czy gdyby tak się stało, nie doszłoby do tragedii.

- Reklama -

 Sprawą zajęła się lubelska prokuratura, która badała, czy lekarze dołożyli wszelkich starań, aby uratować życie kobiety. Zawiadomienie złożył mąż zmarłej. Prowadzono postępowanie w kierunku art. 155 kodeksu karnego (nieumyślne spowodowanie śmierci) oraz art. 160 kodeksu karnego (bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu). Jak wynikało z wstępnych ustaleń, kobieta w sobotę stawiła się do szpitala w Biłgoraju. Źle się czuła. W niedzielę, w godzinach popołudniowych została karetką przetransportowana do Lublina. Poród odbył się naturalnie. Zmarła około godziny 17.00 w niedzielę. Była w 22 tygodniu ciąży. Zabezpieczono dokumentację medyczną zarówno z Biłgoraja, jak i Lublina. Przesłuchiwani byli świadkowie oraz powołani biegli. 

Biłgorajski szpital nie miał sobie nic do zarzucenia. Pacjentka została przekazana zgodnie z zasadami trójstopniowego systemu opieki perinatalnej do ośrodka o III stopniu referencyjności. W podobnym tonie tłumaczył Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie, w którym nastąpił zgon pacjentki. Podkreślano, że w ocenie dyrekcji szpitala i kierownictwa Kliniki Położnictwa i Perinatologii wszystkie działania medyczne podejmowane względem pacjentki były prawidłowe, a zgon pacjentki nie był wynikiem błędu medycznego.

Dziewczynka, ważąc zaledwie 500 gramów, urodziła się żywa. Niestety, zmarła kilka tygodni później.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.