Zbierali nakrętki dla chorych dzieci

W Internecie krąży wiele podobnych apeli, gdyż wiele Fundacji, a także osób prywatnych prowadzi akcję zbierania nakrętek. Skupują je firmy zajmujące się recyklingiem. Chociaż jeden kilogram kosztuje niewiele, to zmasowana akcja może przynieść zaskakujące efekty. Pojedyncze nakrętki składają się na kilogramy i tony tego surowca. Za uzyskane pieniądze można już zrefundować turnus rehabilitacyjny czy zakupić potrzebny do ćwiczeń sprzęt.
Niewiele osób wie, że także w naszej okolicy są osoby, na rzecz których możemy przekazać zebrane nakrętki. Jedną z nich jest Ola Błońska, której rodzice pochodzą z gminy Potok Górny. Ola potrzebuje funduszy na rehabilitację, gdyż jest chora na zespół Dandy-Walkera i nie może samodzielnie chodzić.  
Podobnie Adam Iwanejko spod Biłgoraja zmaga się z ciężką i śmiertelnie niebezpieczną chorobą, która polega na stopniowym zaniku mięśni. Tylko rehabilitacja w domu i na turnusach wyjazdowych może opóźnić postęp choroby. Rodzice Adasia także zbierają nakrętki, które następnie przekazują firmie recyklingowej.
Po artykułach w NOWej Gazecie Biłgorajskiej na apele o pomoc dla Oli i Adasia odezwało się bardzo dużo osób i instytucji. Nakrętki zbierali członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Biszczy, pracownicy biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, PGK w Biłgoraju oraz biłgorajskiego oddziału ZUS. W akcję włączyli się także uczniowie Szkoły podstawowej nr 5 z Biłgoraja, którzy uzbierali aż 20 worków nakrętek! 
Dziękujemy wszystkim osobom, które zaangażowały się w pomoc chorym dzieciom!

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.