- Reklama -

Zbierają nakrętki, pomagają Mai i Oli

Na początku lipca stowarzyszenie z Biszczy rozpoczęło akcję zbierania nakrętek. Chodziło o to, aby pomóc 11-miesięcznej dziewczynce, która urodziła się z zespołem Downa.

 Apelujemy o pomoc. Nie potrzebujemy pieniędzy, polubień ani udostępnień. Potrzebujemy korków (plastikowych zakrętek po napojach). Chcemy pomóc Mai, która urodziła się z zespołem Downa. Maja ma 11 miesięcy, a zebrane nakrętki zostaną przekazane na rehabilitację dziewczynki– napisali w apelu członkowie stowarzyszeniu. Nie tylko stowarzyszenie zaangażowało się w akcję charytatywną. Współorganizatorem akcji była parafia pw. Najświętszego Serca Jezusa w Biszczy.

Na pierwsze dostawy nakrętek nie trzeba było długo czekać. Najpierw odezwała się Fundacja Bambini z Biłgoraja, potem były kojne organizacje i osoby prywatne. Korki przywozili mieszkańcy okolicznych wiosek: Wólki Biskiej, Żar, Zyniów, Bukowiny. Zbierali także mieszkańcy Biszczy.

Na początku sierpnia nakrętki zostały przekazane Mai. – Dzisiaj zawozimy część nakrętek do Mai. Część, bo odzew mieszkańców nas zaskoczył i nie zmieścimy w aucie wszystkich worków. Jeśli ktoś się chce dołączyć, zapraszamy – mówiła Agnieszka Buła ze stowarzyszenia, która monitorowała całe przedsięwzięcie. – Odzew mieszkańców nas zaskoczył. Nazbieraliśmy aż 13 worków korków. A podziękowania należą się wszystkim parafianom parafii Najświętszego Serca Jezusa i mieszkańcom gminy Biszcza, którzy wsparli naszą akcję, a także Fundacji Bambini z Biłgoraja, która odpowiedziała na nasz apel – podsumowuje akcję pani Agnieszka.

Członkowie stowarzyszenia nie spoczęli na laurach. Po jednej udanej akcji już angażują się w kolejną zbiórkę. Tym razem korki mają trafić do Oli Błońskiej, której rodzice pochodzą z gminy Potok Górny. Dziewczynka także wymaga kosztownej rehabilitacji. "Dobry człowieku jeśli nie zdążyłeś oddać nakrętek dla Mai, a chcesz nam pomóc w pomaganiu, nic straconego. Pani Agnieszka Buła nadal zbiera nakrętki tym razem dla Oli. Nakrętki zbieramy do odwołania Jeśli masz większą ilość lub nie masz transportu, a chcesz nas wesprzeć, napisz do nas, ktoś podjedzie i odbierze. Pamiętaj – każdy koreczek się liczy" – napisali na swoim profilu społecznościowym. Przyłączamy się do apelu i zachęcamy do przekazania korków na rzecz chorych dzieci!

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.