Zaskroniec „straszył” w kotłowni

Do zdarzenia doszło 14 lipca w jednym z domów w Soli. Do kotłowni wpełzł wąż, który narobił zamieszania wśród domowników. Na miejsce przybył jeden zastęp JRG. Strażacy złapali gada, który okazał się być niegroźnym zaskrońcem i został wypuszczony w lesie, z dala od ludzkiego siedliska.

Zaskroniec zwyczajny zamieszkuje większą część Europy, północną Afrykę, środkową część Azji i Azji Mniejszej. W Polsce można go spotkać praktycznie wszędzie, za wyjątkiem wysokich gór. Jednak zaskroniec najbardziej upodobał sobie podmokłe lasy, łąki i okolice zbiorników wodnych. Ponieważ są to gady zmiennocieplne, wygrzewające się w porannym słońcu zaskrońce to typowy widok w polskich lasach. Nie jest jadowity. 

Największą szansę na spotkanie tego węża mamy na wiosnę i w lecie. Wtedy zaskrońce wygrzewają się na słońcu po zimowaniu, by podnieść temperaturę swojego ciała. Zimą ukryte w jamach, norach kretów, pniach przesypiają gromadnie do końca marca. 

Jak zidentyfikować zaskrońca? Problem z rozpoznawaniem węży polega na tym, że są niezwykle zwinne i zanim zdążymy się im przyjrzeć, znikają w trawie lub kryjówce. Oczywiście węży nie należy łapać – najlepiej przyjrzeć się układowi plam na ich grzbiecie. 

Zaskroniec w tylnej części głowy ma dwie jaskrawe plamy. To właśnie żółtym lub żółto-pomarańczowym kleksom "za skroniami" zaskroniec zawdzięcza swoją nazwę. Charakterystyczną cechą zaskrońca są również okrągłe źrenice. Długość ciała zaskrońca dochodzi do 150 cm (samica) i 80 cm (samiec). Jego głowa jest spłaszczona grzbietowo i słabo oddzielona od reszty ciała ze względu na brak gruczołów jadowych.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.