Zarys dziejów powiatu biłgorajskiego

Charakterystykę powiatu z drugiej połowy XIX wieku zawiera "Słownik geograficzny Królestwa Polskiego".
Z braku dróg ani rolnictwo, ani przemysł fabryczny, ani handel nie mogły się tu w biłgorajskim pomyślnie rozwinąć. Powiat cały nie ma dróg bitych; jedyna droga wodna, San na małej tylko przestrzeni dotyka granic powiatu, a kolej Nadwiślańska przechodzi w średniej odległości 10 do 12 mil od granicy powiatu. Jedyną bardziej rozwiniętą gałąź przemysłu stanowi sitarstwo koncentrujące się w mieście Biłgoraju. W skład powiatu wchodziły początkowo cztery miasta – Biłgoraj, jako siedziba władz powiatu, oraz Józefów, Tarnogród i Krzeszów ponadto 13 gmin wiejskich: Aleksandrów, Babice, Biłgoraj, Biszcza, Huta Krzeszowska, Kocudza, Krzeszów, Księżpol, Lipiny, Łukowa, Majdan Sopocki, Sól, Wola Różaniecka. Zamiana miast na osady była jedną z form represji popowstaniowych o bardzo długofalowych skutkach gospodarczych. Likwidowano w ten sposób także resztki autonomii Królestwa Polskiego. Pod względem liczby ludności w 1865 roku Józefów liczył 941 mieszkańców, Krzeszów 1383, natomiast Tarnogród 4652. Biłgoraj w tym czasie liczył 6005 osób. Pisano: "Biłgoraj jest po Tomaszowie najnędzniejszym z miast powiatowych guberni lubelskiej, pod względem ilości ludności i ożywienia handlowego (…) Biłgoraj nie jest istotną stolicą dla powiatu; jest on siedliskiem władz i kupców – kramarzy. Cały handel spoczywa tu naturalnie w rękach żydowskich, chrześcijanie posiadają zaledwie jeden sklep kolonialny."

W latach zaborów pracowało w Biłgoraju 15 naczelników powiatu. Z reguły, obejmując posadę, mieli około 40 lat. Najmłodszym z naczelników był W. Kuzniecow, człowiek zaledwie 27-letni, a najstarszym I. Szternberg, który miał 54 lata. Poza jednym, F. Sarżewskim, pochodzącym z Lubelszczyzny (był synem psalmisty), wszyscy przybyli do Biłgoraja z głębi Rosji. Biuro powiatu mieściło się w wynajętym budynku prywatnym przy ul. Tarnogrodzkiej (dzisiejsza ul. Kościuszki). Miasta nie miały wówczas samorządu. Burmistrz wraz z ławnikami tworzyli magistrat z mianowania, będący niższym organem rządowym o charakterze pomocniczo wykonawczym. Miasto, tak jak i gminy, było zależne od naczelnika powiatu. Po powstaniu styczniowym społeczeństwo polskie nie miało udziału w zarządzaniu. Wyjątkiem był samorząd gminny, ustanowiony na wsi ukazami z 1864 r. równocześnie z uwłaszczeniem włościan – jedyna instytucja, poprzez którą mieszkańcy mieli wpływ na sprawy publiczne. Widoczna była rusyfikacja kraju. Najbardziej widocznym znakiem było wprowadzenie w 1868 r. języka rosyjskiego do gmin jako urzędowego. W powiecie biłgorajskim mieszkała ludność mieszana, głównie Polacy, Ukraińcy i Żydzi, ale też w niewielkiej liczbie osadnicy niemieccy (we wsiach Dorbozy i Korchów) oraz napływowa ludność rosyjska, z reguły przebywająca tu czasowo, przede wszystkim władze administracyjne z rodzinami i Kozacy. W 1897 r., według spisu powszechnego, powiat miał 102 401, a w 1913 r. – 125 544 mieszkańców. W latach zaborów Żydzi stanowili blisko 10% mieszkańców powiatu. Mieszkali przede wszystkim w miasteczkach. Zajmowali się głównie rzemiosłem i handlem. Granice powiatu pokrywały się także z obszarem rzymskokatolickiego dekanatu. W jego skład wchodziło 9 parafii: Biłgoraj, Górecko Kościelne, Huta Krzeszowska, Józefów Ordynacki, Krzeszów, Łukowa, Potok Górny, Puszcza Solska i Tarnogród (wcześniej, w 1864 r. carat zlikwidował klasztory Franciszkanów Konwentualnych w Górecku Kościelnym i Puszczy Solskiej). W 1897 r. w powiecie pracowało 17 księży. Dla porównania duchownych prawosławnych było 21 (działało 18 parafii). Natomiast Żydzi mieli 4 gminy wyznaniowe żydowskie, 4 synagogi i 4 rabinów. W 1905 r. kwietniowym ukazem tolerancyjnym pozwolono zamienić religię prawosławną na inne wyznanie chrześcijańskie. Już w maju 1905 r. biskup lubelski Franciszek Jaczewski, wykorzystując sytuację polityczną po ukazie tolerancyjnym, udał się z pierwszą od wielu lat wizytą pasterską po dekanatach południowo-wschodniej Lubelszczyzny. Wszędzie witały go tłumy wiernych, np. w Biłgoraju zgromadziło się 18 tys. ludzi. W innych miejscowościach powiatu biskupa witały chłopskie banderie konne. Charakterystyczna była postawa Żydów. W Józefowie tamtejsi Żydzi wznieśli własną bramę powitalną na cześć ks. biskupa i witali go przy niej, a w Biłgoraju rabin przy okazji wizyty wygłosił okolicznościowe przemówienie poruszające problemy zgody i życia z katolikami. W 1905 r. wśród 119 544 mieszkańców powiatu katolików było 70 693 tj. 59,1%, a prawosławnych – 37 090, czyli 31% ludności. Rok później katolików było 78 612 (65,7%), a prawosławnych 29 171 (24,4%).

6 lipca 1912 r. nowy powiat biłgorajski był znacznie mniejszy i obejmował 1 miasto, 2 osady – Tarnogród i Krzeszów oraz 10 gmin, w nich 101 wsi. W 1913 r. mieszkały w powiecie 102 382 osoby. Powiat biłgorajski był najbardziej zacofanym obszarem w guberni pod względem gospodarczym. Dominującą formą produkcji pozostało rzemiosło i manufaktura. Poza sitarstwem w Biłgoraju i okolicach, w Tarnogrodzie (ale i w wielu wsiach) zajmowano się tkactwem (płótno lniane i konopne) i kuśnierstwem. Z kolei w Krzeszowie był punkt przeładunkowy spławianego drzewa i zboża również z Galicji, co latem dawało możliwość zarobku, rozwijało się też sadownictwo; w Józefowie zajmowano się sitarstwem, obróbką kamieni młyńskich i kamieni nagrobnych, ponadto pod koniec XIX w. w Hamerni pod Józefowem istniała jeszcze papiernia ordynacka. Mówiąc więc o przemyśle w powiecie biłgorajskim w końcu XIX w., można wymienić jedynie przemysł drobny i rzemiosło. Za wyjątkiem mniej rozpowszechnionych jego odłamów jak garncarstwo, szewstwo czy mówiąc ogólnie zajęć związanych z obróbką drewna (np. wyrób gontów czy bednarstwo), w powiecie najbardziej popularnymi rzemiosłami było tkactwo, kuśnierstwo i oczywiście sitarstwo. Wszystkie zakłady przyniosły roczny dochód w wysokości 34 tys. rubli rocznie. W tym czasie produkcja sit przyniosła roczny dochód 124 570 rubli. Od lat 70. XIX w. następuje zmiana charakteru sitarstwa za sprawą pośredników żydowskich, którzy przyjeżdżali z Rosji i nabywali sita hurtowo. Z czasem zaczęli przywozić do Biłgoraja także końskie włosie i odsprzedawać je sitarzom. Szybko przemieniło się to w wymianę, polegającą na tym, że kupcy nie sprzedawali włosia, tylko wymieniali je na gotowe sita. Sitarze ten rodzaj pracy nazywali "iścizną". Na słabość gospodarki w powiecie z pewnością wpływ miał fatalny stan komunikacji. Do czasów I wojny w powiecie było zaledwie 6 km drogi bitej na trasie z Biłgoraja do Zamościa i 1 km pomiędzy Biłgorajem a Puszczą Solską. Piaszczyste gościńce utrudniały podróże i czyniły je bardzo męczącymi. Badacz Lubelszczyzny W. Świątkowski, podróżujący pieszo i rowerem po okolicach Biłgoraja w 1907 r., tak opisał tutejsze drogi: "…powiat biłgorajski i znaczna część janowskiego południowej Lubelszczyzny głębokimi piaskami przypomina trakty karawanowe Sahary".

Cdn.

 

Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.