Zapadł wyrok w sprawie radnego z Księżpola

Perypetie sądowe, oskarżonego o posiadanie nielegalnej broni i amunicji, samorządowca z gminy Księżpol dobiegają końca. Radny miał w swoim posiadaniu amerykański rewolwer Smith & Wesson kal. 38, 21 sztuki naboi różnych kalibrów, 4 sztuki naboi gazowych i jeden nabój bocznego zapłonu. Nielegalny arsenał odkryli policjanci z CBŚ. 28 października ubiegłego roku biłgorajski sąd umorzył postępowanie prowadzone w sprawie Jana K. i stwierdził, że czyn ten ma znikomą szkodliwość. Jednak sprawa miała swoją kontynuację. Sąd Okręgowy w Zamościu uchylił zaskarżony wyrok i przekazał do ponownego rozpatrzenia.

10 maja br. w biłgorajskim sądzie odbyła się kolejna rozprawa. Stawił się na niej Jan K. Rozprawę prowadziła sędzia Anetta Wlezień. Zostały przedstawione konkluzje z zarządzonego przez sąd wywiadu środowiskowego oskarżonego. Prokurator wnosiła wówczas o uznanie Jana K. za winnego zarzucanego mu czynu. Argumentowała to tym, że broń i amunicja, którą znaleziono u oskarżonego nie miały wymaganego zezwolenia. Prokurator wnioskowała o ukaranie Jana K. karą grzywny w wysokości 1 000 zł. Dodatkowo domagała się pokrycia kosztów postępowania przez oskarżonego oraz wydanie orzeczenia w przypadku dowodów rzeczowych. Innego zdania był obrońca oskarżonego. Przekonywał sąd, że znaleziona u Jana K. broń należała do jego ojca, który podczas wojny działał w partyzantce. Podkreślał, że miała ona dla oskarżonego wartość sentymentalną. O umorzenie postępowania prosił też sam oskarżony. – Dla mnie najmniejsza kara to największa kara – mówił 10 maja Jan K.

Tłumaczenia obrońcy oskarżonego Jana K. na nic się zdały. 19 maja zapadł wyrok w tej sprawie, który przychylił się do wniosku składanego przez prokuratora. Sąd Rejonowy w Biłgoraju oskarżonego Jana K. uznał za winnego popełnienia zarzuconego mu czynu, na podstawie art. 263 § 2 KK (przyp. red. zgodnie z art. 263 § 2 KK osoba, która bez wymaganego zezwolenia posiada broń palną lub amunicję, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8). Za ten czyn, na podstawie art. 263 § 2 KK, przy zastosowaniu art. 37 a. KK ( przyp. red. jeżeli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, można zamiast tej kary orzec grzywnę albo karę ograniczenia wolności, o której mowa w art. 34 wymiar kary ograniczenia wolności § 1a pkt 1 lub 4.) sąd wymierzył oskarżonemu karę grzywny w wysokości 50 stawek dziennych, przyjmując za stawkę dzienną kwotę 20 zł. Na poczet orzeczonej kary grzywny sąd naliczył oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie i grzywnę uznał za wykonaną do wysokości dwóch stawek dziennych (zgodnie z art. 63 § 1 KK, na poczet orzeczonej kary zalicza się okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie, zaokrąglając w górę do pełnego dnia, przy czym jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się jednemu dniowi kary pozbawienia wolności, dwóm dniom kary ograniczenia wolności lub dwóm dziennym stawkom grzywny). Sąd orzekł również przepadek dowodów rzeczowych, czyli broni i amunicji, które oddał w posiadanie laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Dodatkowo oskarżony został obciążony częściowymi kosztami postępowania ( w sumie 600 zł). Pozostałą część wydatków poniósł Skarb Państwa. 

Wyrok nie jest prawomocny. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.