- Reklama -

„Zamszanki” opowiadają swoją historię

– Chciałybyśmy, aby choć trochę było jak na dawnej wsi, abyśmy nie organizowały wszystkiego same. Przecież chodzi nam o to, aby wieś się integrowała, tworzyła coś razem. Staramy się, jak możemy, choć działamy tu tylko rok. Zorganizowałyśmy już dożynki, sylwestra czy 90-lecie OSP z naszej wsi. Chcemy, żeby coś się działo – mówi młoda członkini KGW "Zamszanki".

   
Latem 2018 roku została powołana nowa przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Zamchu. Stanowisko objęła Małgorzata Gierczak. W taki właśnie sposób powstało nowe koło na fundamentach stworzonych przez ich poprzedniczki. Jest ich 31, a połączyła je chęć stworzenia czegoś razem.
– Chciano nam odebrać organizację dożynek, powiedziano, że nie damy rady, bo jest nas za mało. Zaczęłyśmy chodzić od domu do domu i pytać, kto by pomógł, żeby pokazać, że jednak damy radę. No i dałyśmy, bo jak by inaczej. Dostałyśmy tyle pochwał, że nie mogłyśmy tego zaprzepaścić. To właśnie po zorganizowaniu dożynek powstało nowe Koło Gospodyń Wiejskich w Zamchu z młodszymi i starszymi członkiniami. Połączyłyśmy siły – wspomina członkini starego a obecnie nowego KGW w Zamchu.
Stare koło gospodyń powstało w 1972 roku, a miało już ono swoje poprzedniczki. To właśnie one razem z miejscowymi starszymi ludźmi stworzyły scenariusz „Wesela”. Z niego pochodzą pieśni śpiewane przez łącznie 12 śpiewaczek z KGW w Zamchu. Jury Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym doceniło „Zamszanki” za wykonanie trzech utworów: „Niech będzie pochwalony”, „Tylko ty mi moja mamo” i „Rosła ja se rosła”. Zespół zajął w tym roku I miejsce w kategorii zespołów śpiewaczych. 
Scenariusz „Wesela”, starej zapomnianej ceremonii ślubnej według tradycji wiejskich, powstał w 1978 roku. Zawierały również pieśni, opisy zwyczajów, ale nie tylko. Część tak wyjątkowego spisu, niestety, zaginęła. Koło gospodyń „Zamszanki” stara się, aby pozostała część przetrwała i nie została zapomniana.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.