Noclegi – Bździuch

Zamiast kredytu likwidacja funduszu sołeckiego

Na ostatniej sesji radni w Turobinie głosowali nad projektem uchwały o niewyrażeniu zgody na wyodrębnienie w budżecie gminy na rok 2018 środków stanowiących fundusz sołecki. Wcześniej jednak sprawę przedyskutowali w komisjach, gdzie zdania były podzielone. 

W poniedziałek, chwilę przed głosowaniem w tej sprawie, głos zabrał wójt gminy Turobin. – Chcemy epizodycznie, na rok 2018, nie wydzielać funduszu sołeckiego, ze względu na to, że ten rok jest bardzo wysiłkowy, zważywszy na inwestycje, jakie będą realizowane i projekty, na które mam nadzieję otrzymamy dofinansowanie. Dla nas, proszę państwa, dzisiaj każdy grosz jest na wagę złota – argumentował swoją propozycję, a zarazem prośbę Eugeniusz Krukowski, zaznaczając, że wystarczy przyjrzeć się strukturze budżetu po stronie inwestycyjnej i wydatkowej w bieżącym roku. – My, na ile możemy, w latach poprzednich dokładaliśmy i to znaczne środki w ramach funduszu sołeckiego. Ta prośba jest jedynie i wyłącznie tylko tym zmotywowana – podkreślał włodarz, podając, że w 2016 roku do inwestycji sołeckich dodano 286 tys. zł z budżetu gminy. Podobnie było w latach wcześniejszych. 

Zdaniem wójta, inwestycje prowadzone w gminie służą wszystkim mieszkańcom, więc i samym sołectwom. Podał za przykład montaż kolektorów słonecznych, zadanie, które będzie realizowane w bieżącym roku, a rozliczane w kolejnym. Na tym nie kończą się turobińskie inwestycje. Wedle planów w 2018 roku będzie wykonana termomodernizacja ośrodka zdrowia, internatu oraz remizy, a być może będą realizowane przydomowe oczyszczalnie. – Skądś te pieniążki winny się znaleźć. Nie chcemy zatem tego gdzieś podpierać kredytem, zważywszy na to, że ta kwota wydzielonego funduszu mniej więcej operuje w granicach 320 tys. zł. To są ważne i istotne pieniądze – podkreślał Krukowski. – Stąd prośba o zrozumienie ze strony państwa radnych, jak również o zrozumienie ze strony sołectw. Taka zachodzi konieczność. Nie jest sztuką zadłużyć się i nie sztuką jest też takich proponowanych środków unijnych puścić wolną ręką, bo to jest ostatnia perspektywa, z której możemy i chcielibyśmy skorzystać – mówił wójt.

Argumenty wójta nie przekonały radnych. Podczas głosowania "za" głosowało 6 radnych, a 8 było przeciwko. Tym samym uchwała nie została przyjęta, co oznacza, że w przyszłym roku o funduszu sołeckim dalej będą decydować sołtysi wraz z mieszkańcami.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.