- Reklama -

- Reklama -

Wzór świętości dla młodzieży (audio)

13 września rozpoczęły się Kwartalne dni modlitw za dzieci, młodzież i wychowawców. W tym czasie w kalendarzu liturgicznym pod datą 18 września przypada święto świętego Stanisława Kostki, patrona polskiej młodzieży.

Kwartalne dni modlitw za dziecimłodzież i wychowawców zostały pomyślane jako wyraz troski o dobro młodzieży i dzieci, jako forma zwrócenia uwagi wszystkich ludzi dobrej woli na pilną potrzebę wychowania, jako pomoc w szukaniu prawdy, która powinna być fundamentem wychowania.

18 września wieczorem w parafii pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju sprawowana była Eucharystia w intencji dzieci i młodzieży. Ks. Adam Palonka, rozpoczynając Mszę św., przypomniał, kim był Stanisław Kostka. Urodził się w 1550 r. Gdy miał lat 14 został wysłany do szkół jezuickich w Wiedniu. Nie pociągała go kariera, bogactwo, wygodne życie. Przeciwstawił się panującej modzie. Uwierzył w miłość Boga i całym sobą do niego lgnął. Od Matki Bożej otrzymał polecenie, aby wstąpił do jezuitów, ale nie mógł uzyskać zgody rodziców. Na drodze swego powołania spotkał św. Piotra Kanizjusza, który skierował go do klasztoru w Rzymie, gdzie odbył nowicjat i złożył śluby zakonne. Mimo młodego wieku ujął wszystkich rozmodleniem, dobrocią i miłością do Matki Bożej. Zapragnął umrzeć w Jej święto. Jego prośba została wysłuchana. Zmarł 15 sierpnia 1568 r.

Kazanie diakona Damiana Lelenia (nagranie audio): 

Św. Stanisław jest patronem każdego z nas, bo wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi, i warto do Pana Boga pukać przez jego wstawiennictwo. Dobrze, że tu jesteśmy – podkreślał celebrans. – Oddając Bogu należną cześć przez osobę św. Stanisława Kostki ogarniamy modlitwą wszystkie dzieci – dodał.

Słowo Boże do dzieci i młodzieży wygłosił diakon Damian Leleń.

Niektórzy mówią, że obecne czasy są bardzo trudne dla wszystkich, zwłaszcza dla współczesnej młodzieży. Ateizacja wlewa się do domów. Wstrętne ideologie wykręcają ludzkie sumienia i rozumy. Głupota staje się mądrością współczesnego świata. Można tak siedzieć i godzinami narzekać, krytykować obecną sytuację. A można zrobić coś, aby ją zmienić – mówił w kazaniu diakon Damian.

- Reklama -

Dzisiejszy patron, którego czcimy w Kościele katolickim jako patrona Polski, wiedział, że siedzenie i bezsensowne komentowanie zepsutego świata nic nie da. Należy go zmienić – mówił diakon, podsuwając właściwe rozwiązania. – Aby znaleźć na to odpowiedź spójrzmy na dzisiejszą Ewangelię – podkreślał. – Jeśli gubimy Jezusa w swoim życiu, to wolne miejsce po Jezusie zastępujemy czymś innym, bo nasze serce nie potrafi znieść pustki, więc zastępuje Go czymkolwiek, nieprzyzwoitymi obrazami, nieczystością, alkoholem czy narkotykami. To nie powoduje ulgi, a jedynie chwilowe zapomnienie tego bólu po zgubieniu Jezusa – nauczał diakon. Mówił, że gdy pojawia się jakiś problem w naszym życiu, z którym nie potrafimy sobie poradzić, jakaś tragedia, naturalną rzeczą jest, że idziemy do najbliższych, aby zaznać pocieszenia i pokrzepienia.

– Pamiętajmy również o tym, że mamy przychodzić tutaj, do świątyni. Jesteśmy dziećmi Bożymi. Nasz Ojciec czeka na nas tutaj każdego dnia, aby nas pocieszyć przytulić i powiedzieć: Nie bój się, jesteś dla mnie bardzo ważny – wskazywał właściwe drogi postępowania i wzór św. Stanisława Kostki, którego umiłowanie Boga i Jego Matki doprowadziło do świętości. Diakon nie polecał wzorów życia współczesnych idoli, bo ich celebryckie życie to skandal za skandalem.

Świętość jest na wyciągnięcie ręki dla każdego z nas, tylko czy chcemy po nią sięgnąć. Wydaje się ona niemożliwa, a jest wręcz przeciwnie. Jest tuż obok i św. Stanisław Kostka pokazuje, że świętość jest powołaniem każdego człowieka – wskazywał, mówiąc, że aby ją osiągnąć potrzebne są systematyczne małe kroki. Św. Stanisław Kostka chciał zbliżyć się do tej świętości i zaczął rozważać mękę Jezusa Chrystusa pierwszego dnia przez pięć minut, drugiego dnia przez dziesięć minut i zachwycił się miłością Jezusa, która nie wahał się położyć swoich rąk i nóg na krzyżu, aby inni mieli życie wieczne.

Podkreślał, że św. Stanisław miał wielkie nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu i do Matki Bożej. I to jest kolejna podpowiedź w dążeniu do świętości. – Maryja prowadzi do Chrystusa. Weźmy przykład z patrona polskiej młodzieży – zachęcał do zachwycenia się Jezusem, jak to robił Stanisław Kostka.

Na zakończenie Eucharystii, podczas której na ołtarzu obecne były relikwie św. Stanisława Kostki, ks. Adam pobłogosławił przybory szkolne i tornistry najmłodszych uczniów.

Uroczystość ubogacił śpiew młodzieży.

MS

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.