- Reklama -

Wypalanie traw to zła tradycja

NOWa Gazeta Biłgorajska: Która to już akcja prowadzona przez straż, a związana z wypalaniem traw?

Albert Kloc: Akcja informacyjno-edukacyjna związana z wypalaniem traw prowadzona jest permanentnie co roku pod różnymi hasłami. Nie posiadam informacji, która to już z kolei. Straż pożarna prowadzi ją co roku, w tym roku wspólnie z Generalną Dyrekcją Lasów Państwowych.

– Na czym polega akcja i jaki jest jej cel?

– Celem prowadzonej akcji jest uświadomienie społeczeństwu szkodliwości tego rodzaju postępowania, gdyż wbrew zakorzenionym trendom przy uprawie ziemi nie przynosi to żadnych wymiernych korzyści, a jedynie straty w środowisku, zaburzając ekosystem i powodując zanieczyszczenie powietrza, ponadto związane z tym straty materialne w postaci pożarów lasów oraz zabudowań, czego przykładem jest pożar zabudowań w miejscowości Łazory w powiecie niżańskim (woj. podkarpackie), a także wypadki śmiertelne z udziałem samych podpalaczy.

– Dlaczego wypalanie traw jest tak niebezpieczne?

– Z powodu szybkiego rozprzestrzeniania się pożary traw bardzo często stwarzają duże zagrożenie dla mienia takiego jak budynki, ogrodzenia posesji, plantacje i uprawy, a także  środowiska naturalnego: lasów, siedlisk zwierzyny oraz dzikich ptaków. W pożarach traw giną m.in. pszczoły i inne pożyteczne dla ekosystemu owady. Do atmosfery przedostaje się bardzo dużo toksycznych substancji niebezpiecznych dla wszystkich zarówno zwierząt, jak i ludzi. Pożary traw z uwagi na ich charakter wymagają zaangażowania większej ilości sprzętu i ludzi do ich ugaszenia, co ma wpływ na czas reakcji straży pożarnej na inne zagrożenia związane np. z wypadkami drogowymi. 

– Statystyki przerażają. W 2015 roku powstały 82 802 pożary traw na łąkach i nieużytkach rolnych, co stanowiło 45% wszystkich pożarów w Polsce. Prawie co drugi pożar, do którego doszło w naszym kraju w 2015 roku, to pożar trawy. W akcjach gaśniczych brały udział tysiące strażaków. 

– Jak podaje Komenda Główna PSP najwięcej pożarów traw odnotowano w marcu i kwietniu, łącznie 42 365, co stanowiło 51% wszystkich pożarów traw w 2015 roku. Średni czas trwania akcji gaśniczej pożaru trawy wynosił 67 minut. Średnio co 6 minut strażacy wyjeżdżali do akcji gaśniczych związanych z pożarami traw. Podczas akcji ratowniczych związanych z gaszeniem pożarów traw zużyto tyle litrów wody 256 353 000 , ile mieści się w 68 basenach olimpijskich. Spłonęło ponad 42 tys. hektarów powierzchni, co odpowiada długości pasa około 427 kilometrów i 1 kilometra szerokości. Szacowane straty w wyniku pożarów traw to ponad 31 mln złotych. Prawie 670 tysięcy strażaków uczestniczyło w gaszeniu pożarów traw.

– Jak te statystyki przedstawiają się w naszym powiecie?

– Od początku roku zanotowaliśmy 27 pożarów suchej trawy na nieużytkach. Ten tzw. „sezon” w porównaniu do roku 2015 jest pod tym kątem zdecydowanie spokojniejszy. Wpływ na to ma przede wszystkim pogoda, tzn. częste opady deszczu.

– Ile takich zdarzeń było w ubiegłym roku? Ich ilość maleje, czy rośnie w ostatnich latach?

– W ubiegłym roku w okresie pierwszego kwartału zanotowaliśmy aż 108 zdarzeń związanych z pożarami suchych traw, w stosunku do roku bieżącego cztery razy więcej. Trudno powiedzieć, czy ilość rośnie z roku na rok, przede wszystkim na powstawanie pożarów traw ma wpływ pogoda, dalej nieostrożność osób w posługiwaniem się ogniem otwartym no i celowe podpalenia. W ubiegłym roku była sucha zima i wiosna, co skutkowało dużą palnością.

– Wypalanie traw i zarośli jest prawnie zabronione. Jakie kary są przewidziane dla podpalaczy?

– Za wypalanie traw grożą poważne sankcje karne przewidziane prawem. Zgodnie z ustawą zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów. Kto wypala trawy, podlega karze aresztu albo grzywny. Sprawcy grozi grzywna do 5 tys. zł, a w przypadku spowodowania pożaru stanowiącego zagrożenie dla życia, zdrowia czy mienia jest przewidziana kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Rolnicy natomiast mogą stracić dopłaty.

– Czy takie akcje przynoszą rezultaty?

– Tego rodzaju akcje są procesem długotrwałym, rozciągniętym w czasie. Skutki prowadzonych akcji informacyjno-edukacyjnych obserwujemy już obecnie, chociażby na terenie naszego powiatu. Coraz mniej rolników stosuje metodę wypalania traw lub ściernisk, będąc świadomymi nie tylko sankcji karnych, ale również, że tego rodzaju działania szkodzą nie tylko im, ale także przyszłym pokoleniom. Do tych najmłodszych m.in. skierowana jest ta akcja, by w przyszłości sami, będąc świadomi zagrożeń i szkodliwości tego procederu, zapobiegali i zwracali uwagę na tę problematykę, chroniąc środowisko naturalne i tym samym siebie.

– Dziękuję za rozmowę.   

CallSend SMSCall from mobileAdd to SkypeYou`ll need Skype CreditFree via Skype

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.