Wspomnienia o dobrym człowieku

Dzięki uprzejmości ks. Stanisława Budzyńskiego, proboszcza parafii pw. św. Jerzego w Biłgoraju, przyjaciela i szkolnego kolegi śp. ks. Ryszarda Dziury otrzymałem materiały dotyczące jego życia i działalności. Pamiętam dobrze Ryszarda i Stanisława jako moich ulubionych uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Biłgoraju w latach 1963-67. Otrzymałem zaproszenie na uroczystości związane z 50-leciem matury (24.06.2017 r.). Dziękuję za pamięć. Żałuję, że nie będzie wśród nas ks. dr. Ryszarda Dziury. Pozostanie w naszej pamięci na zawsze.

Ksiądz Ryszard wspominał: Rok 1963 – wędrówka do pobliskiego Biłgoraja, nauka w LO, wspaniali nauczyciele: mistrz matematyki – Stanisław Adamczyk rozkochał ks. Ryszarda w tej najczystszej z nauk. Wychowawczyni – pani Cecylia Dyrka i recytacje łacińskich tekstów, łacina przydała się podczas studiów seminaryjnych. W kościele św. Jerzego nauka religii w maleńkiej zakrystii. 40 uczniów jednej klasy i katecheta ks. Furmanik. Gorące dyskusje chociażby te w 1965 r. po liście polskich biskupów do Episkopatu niemieckiego: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Ks. Aleksander studził rozpalone głowy, spokojnie tłumaczył: „Zobaczycie po latach, że Kościół żyjący na naszej ziemi 1000 lat, miał rację”. Dzisiaj po 50 latach wiem, że ks. prefekt dobrze odczytał przyszłość.

Wreszcie studniówka i matura. Żegnaj szkoło, żegnajcie koleżanki i koledzy: „Za rok, za dzień, za chwilę, razem nie będzie nas”. Ruszamy każdy w swoją stronę. Sześciu kolegów usłyszało Jezusowe słowa: „Pójdź za mną”. W seminarium lubelskim spotkali się. W roku 1968 przeżywamy zamieszki studenckie, niektórzy nasi koledzy z powodu rozwiązania wydziałów, zostali usunięci z uniwersytetów i wcieleni do wojska. Świętujemy 50-lecie KUL-u. Bardzo zdolnemu koledze Januszowi życzymy rektorstwa KUL-u na 100-lecie istnienia. I kto wie, jakby się sprawy potoczyły, gdyby nie jego przedwczesna śmierć w 2006 r. Cudowne lata pobytu w seminarium, formacja intelektualna, uwieńczona pracą magisterską. Święcenia kapłańskie ks. Ryszard przyjmuje 12.06.1973 r. w katedrze lubelskiej z rąk bpa Piotra Kałwy. Prymicje w rodzinnej parafii w Puszczy w piękny czerwcowy dzień z ks. Janem Mrozem u boku. Błogosławieństwo rodziców, rodzeństwa, zaprzyjaźnionych kapłanów. Radość w świątyni i w domu.

Pierwsze posłanie do pracy w Tarnogórze, lata 1973-75, następnie Zamość i kolegiata 1975-78. Wyjazd na studia do Rzymu. Ks. Ryszard rzucony w ten wielki świat w latach 1978-81 daje sobie doskonale radę, studiuje misjologię na Urbanianum. W 1981 r. broni pracę doktorską „Osoba i działalność misyjna w dokumentach Papieża Pawła VI”. Pracę napisał po włosku, liczyła kilkaset stron. Można sądzić, że te przemyślenia dały Mu naukowe podstawy do przyszłej pracy na misjach.

Po powrocie do Polski pracuje krótko w Lublinie jako wikariusz. W 1984 r. wyjeżdża na kurs języka do Dublina, przygotowując się do pracy misyjnej. I tu rozpoczyna się jeden z najpiękniejszych rozdziałów Jego posługi kapłańskiej. Zostaje posłany do Zambii. Będzie ich tam pracowało kilku z diecezji lubelskiej. Żyją i współpracują pięknie i zgodnie. To także ogromny materiał, aby napisać książkę o Jego pięknej pracy. Niestety, nie zdążył. Zbierał materiały do publikacji, jaką miała być encyklopedia Afryki. Przygotował własnoręcznie wystrój kaplicy, wyciosał z drewna ołtarz i inne sprzęty. Opowiadał o wydarzeniu w pracy misyjnej, kiedy musiał własnoręcznie przygotować trumnę dla zmarłego misjonarza. Mawiał: „Przez wiele trudów trzeba przejść, aby wejść do Królestwa Bożego”.

Niestety, choroby, których nabawił się w Zambii, sprawiły, że po 10 latach pracy wraca do Polski w 1994 r. Pracuje jako dyrektor Papieskiego Dzieła Misyjnego w Lublinie, współpracuje z ogólnopolskim Papieskim Dziełem Misyjnym. W 1995 r. zostaje zatrudniony jako pracownik naukowy w Encyklopedii Katolickiej KUL, zajmuje się pisaniem haseł z misjologii, misji, geografii misyjnej i religioznawstwa. Na dwa lata powraca duchowo do Zambii i w 2010 r. uzyskuje habilitację na podstawie pracy „Dialog z religijno-społeczną tradycją ludów Zambii w świetle posoborowej nauki Kościoła”. Od 2012 r. zostaje zatrudniony jako pracownik naukowo-dydaktyczny KUL na Wydziale Zamiejscowym w Tomaszowie Lubelskim. Ponadto prowadzi wykłady w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie, a także konferencje, dni skupienia, formowanie animatorów misyjnych w Polsce, bierze udział w konferencjach międzynarodowych na temat misji. Jest autorem 552 i redaktorem 480 haseł w Encyklopedii Katolickiej. W lutym 2015 r. przechodzi na emeryturę uniwersytecką.

W tymże roku zaczyna „pisać” ostatni rozdział pięknego i owocnego życia kapłańskiego. Stan zdrowia coraz bardziej się pogarsza. Zamieszkuje w domu rodzinnym. Zalicza pobyty w szpitalu w Biłgoraju, w sanatorium, na oddziale neurologicznym szpitala w Lublinie.

Kiedy nie mógł już sam stanąć przy ołtarzu, by odprawiać Mszę św., Jego dom stał się małą „kapliczką”. Grono oddanych Mu bliskich osób: przyjaciele, koledzy i koleżanki, czasem siostry zakonne, m.in. s. Kasia i s. Antosia rodem z Zambii uczestniczą razem we Mszy św. Przejmujące do głębi serca były te Eucharystie… Przyjaciele pełnili funkcję ministrantów, lektorów, kantorów.

Dziękujemy za wielką dobroć Jego serca, cichą obecność i za dar Jego cierpienia ostatnich lat. Niech Bóg darzy swoimi łaskami tych, którzy mieli dla Niego wielkie serce i anielską cierpliwość.

Dziękuję księdzu Stanisławowi za przybliżenie nam pięknej postaci ks. Ryszarda

                                                                                                       Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.