Noclegi – Bździuch

Wino z Łukowej

Nie tylko z tytoniu słynie Łukowa. Teraz produkowane jest tu wino, które już zyskało aprobatę smakoszy.

Winnica w Łukowej powstała w 2008 roku w posiadłości należącej od wielu pokoleń do rodziny Gronowskich i, jak mówią sami właściciele, jest „efektem wielkiej pasji i ręcznej pracy członków naszych rodzin z trzech pokoleń”. Winnica zlokalizowana jest na lekko pochylonym południowym zboczu spiętrzenia, na glebach brunatnych, uformowanych przez ciemny gaj, który porastał te tereny przez setki tysięcy lat. W końcu nawet nazwa Łukowa pochodzi od łacińskiego słowa „lukus”, czyli ciemny gaj. Taką samą nazwę nosi wino, które jest tu produkowane.

– Pierwsze nasadzenia (100 krzewów) to wspominany już rok 2008, kolejne 5 lat poświęcono nie tylko na powiększenie samej winnicy, ale i dobór odmian oraz obserwację efektów pierwszych, jeszcze niekomercyjnych zbiorów. Pierwszy rocznik, który zadebiutował na rynku pochodził z 2015 roku i obejmował zbiór z półhektarowej działki. Dziś winnica ma już 1,5 hektara, a w planie są kolejne nasadzenia – mówi Ryszard Gronowski, współwłaściciel winnicy.

Aktualnie uprawiane są białe odmiany: Solaris, Seyval Blanc, Hibernal, Johanniter i Muscaris oraz czerwone: Cabernet Cortis, Cabernet Cantor i Regent, w przyszłości najlepsza parcela ma zostać obsadzona odmianami Vitis Vinifera – Gewürztraminerem i Pinot Noir. Trwają również kolejne prace w samej winiarni – remont starych budynków gospodarczych i ich adaptacja m.in. na potrzeby sali degustacyjnej.

W drugim rynkowym roczniku powstały trzy wina białe i jedno czerwone. Wina oceniali już znani winiarze Mariusz Kapczyński i Maciej Nowicki.

Taką oto recenzję wina z rocznika 2016 zamieścił Maciej Nowicki: „Lukus Białe Wytrawne o zdecydowanie wytrawnym charakterze. Dobra jakość owocu spod znaku młodego jabłka, białej porzeczki i brzoskwini, w smaku pojawia się też trochę akcentów ziołowych. Poważne wino, które pełnię możliwości pokazuje w towarzystwie jedzenia. Ryby będą tu bardzo dobrym wyborem.

Moim faworytem jest drugie z białych win (Lukus Białe Delikatnie Wytrawne). Powstało w 100% z odmiany hibernal, która daje w Polsce dobre rezultaty, i miło mi poinformować, że tak właśnie stało się w tym przypadku. Wino ma dość soczysty bukiet (brzoskwinia, pigwa, grejpfrut), w smaku owoc jest bardziej oszczędny, ale pojawiają się charakterystyczne dla szczepu nuty ziołowe. Bardzo fajny balans, bardzo dobre wino.

Kto za wyższą kwasowością nie przepada, sięgnąć może po wino wyróżnione żółtym akcentem na etykiecie (Lukus Białe Półwytrawne). W tym przypadku producent postawił na odmianę solaris, która sama w sobie jest aromatyczna, zdecydowanie owocowa i takie właśnie wino dała – z nutami dojrzałej cytryny, brzoskwini, gruszki i agrestu. Równowaga jest „złapana” idealnie (zresztą od strony technicznej, wartość cukru resztkowego i kwasowości jest identyczna), jedynie w zakończeniu przeszkadza odrobinę poziom samego alkoholu (14%). Z drugiej strony, wino dobrze sprawdziło się z białym mięsem w towarzystwie kremowego sosu.

Jedyne w tym momencie czerwone wino to Lukus Czerwone Wytrawne, czyli 100% cabernet cantor. To odmiana, która – jak to się kolokwialnie mawia – „nie bierze zakładników”. Mocne aromaty leśnych owoców (jagoda, jeżyna, czarna porzeczka), trochę aronii, wyraźne nuty ziemiste i taniczne, trochę gorzkich akcentów w posmaku. Pite solo może być trudne w odbiorze, ale mięsny gulasz ze sporą ilością grzybów był jego żywiołem.”

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.