Winnych zabicia bociana brak

  Bociany to ptaki, które przez nas Polaków przyjmowane są jako dobry znak. Każdy z nas w przededniu wiosny rozgląda się za nimi, bo stały się niejako jej zwiastunem i symbolem. Gniazda, które budują najczęściej na wysokich słupach czy rzadziej drzewach, wpisały się na stałe w wiejski krajobraz. Taki widok już nikogo nie dziwi.

Dziwi natomiast zdarzenie, do jakiego doszło na terenie gminy Potok Górny. W lipcu minionego roku około południa biłgorajska komenda została poinformowana, że prawdopodobnie bocian nie zginął z przyczyn naturalnych. Policjanci, którzy udali się do jednej z miejscowości w gminie Potok Górny, wstępnie ustalili, że młody bocian wypadł z gniazda prawdopodobnie dwa dni wcześniej. Mieszkańcy domu, przy którym ptaki miały gniazdo, zaopiekowali się rannym bocianem.

Jak wstępnie ustaliła policja, bocian przeskoczył ogrodzenie posesji, na której przebywał. 70-letnia mieszkanka gminy Potok Górny, widząc bociana na swoim podwórzu, próbowała odgonić ptaka i uderzyła go drewnianym kijem. Z ustaleń wynikało, że 36-letni sąsiad kobiety, widząc rannego bociana, postanowił go dobić, a następnie zakopać. W sprawie zostało wszczęte dochodzenie.

Wówczas tylko 70-letnia kobieta trafiła przed sąd z zarzutem złamania ustawy o ochronie zwierząt. Za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem groziła jej kara pozbawienia wolności do lat trzech. W marcu tego roku kobieta została jednak uniewinniona. Biegli stwierdzili, że do obrażeń ptaka nie mogło dojść podczas uderzania drewnianym kijem. Wyrok jest nieprawomocny. Sąsiad kobiety w sprawie tej zeznawał w charakterze świadka.

Oprócz pojedynczych przypadków bociany są mile widziane w naszych okolicach. Jednak nie wszędzie tak jest. W Libanie na przykład bardzo powszechne od kilku lat stało się zabijanie m.in. tych ptaków. Strzelanie do pelikanów, bocianów, żurawi i ptaków drapieżnych traktuje się jak nowy sport narodowy. Zachowanie to tłumaczone jest tym, że zabite zwierzęta są jak trofea, które pokazują sprawność myśliwego – wielkość i liczba trofeów ma świadczyć o jego statusie. Oprócz dorosłych mężczyzn w polowaniach biorą też udział małe dzieci – nawet 10-latkowie. Organizacje ekologiczne od kilku lat alarmują w sprawie rzezi bocianów w Libanie. Wprawdzie w 1995 roku przyjęto tam prawo zakazujące zabijania bocianów, ale pozostaje ono martwe – każdego roku słychać o milionach zabijanych zwierząt.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.