- Reklama -

Wielokulturowość Biłgoraja

W związku z rewitalizacją Rynku Biłgorajskiego, zwanego po wojnie nietrafnie Placem Wolności, powstał na początku 2020 roku projekt opracowania tablic ekspozycyjnych przed ratuszem z wiadomościami na temat bogatej historii i tradycji naszego miasta. Pracował nad nim zespół złożony z miejscowych historyków i regionalistów oraz pracowników UM.

Mnie, tj. prezesowi BTR, przypadło w udziale zagadnienie związane z charakterystyczną cechą dawnego grodu nad Ładą, a mianowicie z jego wielokulturowością, która już od czasu lokacji Biłgoraja wynikała m.in. ze specyficznego położenia geopolitycznego, tj. na styku osadnictwa polskiego i ruskiego, wspieranego tu niegdyś przez ludność wołoską oraz z postępowych norm niemieckiego prawa lokacyjnego, połączonymi ściśle z osobą samego założyciela tego ośrodka – protestanta Adama Gorajskiego.

Synagoga w Biłgoraju. Rysunek na podstawie starego zdjęcia. Fot. A. Skowrońska 2017
Synagoga w Biłgoraju. Rysunek na podstawie starego zdjęcia. Fot. A. Skowrońska 2017

Począwszy od 1578 roku, w oparciu o wspomniane prawo magdeburskie, to właśnie on zezwolił na osiedlanie się w swoim mieście ludziom wszelkich nacji, stanów i wyznania. Dzięki swej wielkiej tolerancji przyczynił się tym samym do powstania miejsca, w którym w sposób szczególny doszło do połączenia dwóch przeciwstawnych kultur, tj. łacińskiej (zachodniej) i bizantyjskiej (wschodniej). Z wymienionych powodów społeczność biłgorajska pod względem etnicznym wywodziła się więc zarówno z Rusinów (dziś Ukraińców) albo potomków zasymilowanych Wołochów, jak i z Polaków, napływających tutaj z terenów Małopolski lub Mazowsza, następnie z Żydów, jak też Ormian z coraz bardziej słynnego Zamościa, a potem jeszcze ze spolonizowanych Tatarów. Obecność tych nacji w Biłgoraju potwierdzały przez lata wybrane elementy tradycyjnego stroju ludowego, charakterystyczne nazwiska, a nawet budownictwo.

Kościół św. Jerzego, dawna cerkiew w Biłgoraju
Kościół św. Jerzego, dawna cerkiew w Biłgoraju

Od strony religijnej ta mozaika kultur wyglądała jeszcze bardziej egzotycznie, gdyż obok wyznawców judaizmu występowali tu także chrześcijanie obrządku wschodniego – prawosławni, którzy po unii brzeskiej przeszli w 1596 roku na grekokatolicyzm, chrześcijanie obrządku zachodniego, czyli katolicy oraz przedstawiciele kilku odłamów protestantyzmu – kalwini, arianie i luteranie.

 

- Reklama -

Gdy chodzi o katolików, ich położenie było tutaj najtrudniejsze, ponieważ miasto posiadało od końca XVI lub początku XVII w. zarówno zbór protestancki, jak też cerkiew (prawosławną, potem greckokatolicką), a z czasem także bożnicę, a do 1700 roku nie było w nim kościoła rzymskokatolickiego.

Sytuacja ta zaczęła się zmieniać po wybudowaniu w 1644 roku przez ordynatów Zamoyskich kompleksu sakralnego (kościół, klasztor i oratorium) na południowym przedmieściu Biłgoraja dla sprowadzonych przez nich franciszkanów. Mimo kilku pożarów tych budowli przetrwali oni tutaj aż do kasaty zakonów w Królestwie Polskim, przyczyniając się w międzyczasie do rozwoju kultu św. Marii Magdaleny na ziemi biłgorajskiej oraz do powstania pierwszej świątyni i parafii katolickiej w mieście (w 1717) i drugiej poza jego murami (w 1721 roku).

Kościół Wniebowzięcia NMP w Biłgoraju
Kościół Wniebowzięcia NMP w Biłgoraju

Obecnie funkcjonują w nim te obie historyczne wspólnoty parafialne z kościołami pw. Wniebowzięcia NMP i św. Marii Magdaleny, powstałymi w latach 1732-1755 i 1921-1929, (przy czym ten drugi od 2016 roku w randze sanktuarium diecezjalnego), jak również nowa cerkiew prawosławna św. Jerzego wybudowana w latach 2008-2018 oraz trzy kolejne świątynie katolickie, tj. pw. św. Jerzego (dawna cerkiew z 1793, rekoncyliowana w 1919 roku), Chrystusa Króla i św. Jana Pawła II.

Oprócz tego z inicjatywy fundacji Biłgoraj XXI począwszy od 2009 roku powstaje w tym szczególnym miejscu Miasteczko na Szlaku Kultur, prezentujące dawną architekturę kresową i obejmujące zarówno kulturę żydowską, jak też rusińską oraz polską.

Piotr Flor

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.