- Reklama -

Wielki biłgorajanin Henryk Wujec

Legenda "Solidarności" – współpracownik KOR, współzałożyciel NSZZ "Solidarność", doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. Honorowy Obywatel Miasta Biłgoraja. Wybitna postać podziemia antykomunistycznego.

 

Mgr fizyki Henryk Wujec zmarł 15 sierpnia 2020 r. w Warszawie. Pozostawił żonę Ludwikę i syna Pawła. Odegrał czołową rolę w zmianie biegu historii w naszym kraju.

Wspomina: „Pamiętam radosne pochody 1-majowe, na które pędzono nas batogami. Gdy szliśmy z żoną na majówkę poza Warszawę, naprzeciwko nas szła reszta ludzi śpieszących na 1-majowy pochód. Powiedziałem żonie: „Patrz, idziemy pod prąd historii”. Jawnym początkiem opozycji demokratycznej w Polsce było organizowanie akcji pomocy robotnikom w Ursusie i Radomiu. To była więź z prześladowanymi rodzinami robotniczo-chłopskimi żyjącymi w „bieda-miasteczkach”. Potem zostało nazwane „Solidarnością”.

Henryk cytował wiersze Herberta: „… naród trwa! Głodzeni kochają życie, bici – kochają życie – naród trwa – wznosi łuk triumfalny dla pięknych umarłych”. Henryk głosił: „Deficytu naszych finansów publicznych nie da się schować pod sukno, trzeba podjąć reformę emerytur. Zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Zreformować KRUS. Wprowadzić podatek od obrotów kapitałowych i od wysokości dochodów. W zakresie sporów światopoglądowych ważne sprawy to: ustawa in vitro, na które czekają małżeństwa dotknięte chorobą niepłodności. Ustawa o związkach partnerskich umożliwi ludziom, którzy chcą być ze sobą – wzajemne reprezentowanie – przecież nie popełniają żadnego przestępstwa. Uchwalenie tych ustaw wymaga dobrej woli i współpracy, a nie wojny”. „Musimy chcieć sobie poradzić. Musimy ze sobą współpracować, szukać wspólnego dobra. Jeżeli ma się dobrą wol, to kompromis jest zawsze możliwy” – pisał Henryk. „Tak było w stoczni – sierpień 1980 r., tak było przy okrągłym stole – luty 1989 r.”. Szkoda, że obecnie nie stosują filozofii Henryka Wujca na Białorusi.

Henryk wspominał często o chłopskich wartościach. „Jestem jednym z tych chłopskich synów, z których lepiony był polski naród. Moje nazwisko Wujec może nie brzmi całkowicie z chłopska. Mama była z domu Wilkos, babcia – Wojda, stryjna – Kowal. Żyjąc w chłopskiej rodzinie w typowej polskiej wsi – Podlesie, nasiąkłem postawą i filozofią chłopską: trzymaniem się ziemi, potrzebą konkretu, realizmem i wyrachowaniem, ale chłopem nie zostałem. Nie wstąpiłem do organizacji ZSL, PSL, PZPR – chociaż tak nakazywał mi realizm i wyrachowanie. Mój chłopski, zdrowy rozsądek wyróżniał trzy czynniki:

1. Wyniesioną ze wsi i rodziny – wiarę. Trudna i poszukująca wartości, ale żywa.

2. Dziesiątki przeczytanych książek, dzięki którym kształtowałem swoje własne zdanie i ważne chłopskie cechy: samodzielność, niezależność, nieufność, upór.

3. Oprócz pokory i wyrachowania w chłopskiej filozofii tkwi zarzewie buntu przeciwko narzuconym rygorom (dawniej „pańskim”, potem „państwowym”), dlatego oszukiwaliśmy socjalistyczne państwo – gdzie się dało. Przyczyną tego buntu było długo skrywane poczucie godności, twarde, chłopskie „ja”.

- Reklama -

I na zakończenie cytaty z artykułów Henryka Wujca zamieszczonych z prasie krajowej. „… Wieś była moim światem naturalnym, wypełniającym całe życie dziecka. Bliski był mi świat wiary: pozdrowienia przy powitaniu (Będzie pochwalony). Przydrożne krzyże, kapliczki, pacierze, niedzielne msze w niedalekim kościele w Puszczy Solskiej. Majówki przed kapliczkami, radosne Boże Narodzenie – kolędowanie, Gorzkie Żale – przejmująco śpiewane w Wielkim Poście, pielgrzymki do Matki Boskiej… Rodziliśmy się, chrzcili w sposób naturalny w kościele, będąc w całości jego społecznością. Naturalną koleją rzeczy szły po sobie: Pierwsza Komunia, bierzmowanie, ślub, dzieci – chrzciny, pogrzeby dziadków. Wiara i wspólne życie w społeczności wsi nadawały temu życiu odwieczny sens. Chcemy być szczęśliwi. Współczesna kultura, zwłaszcza media mówią nam, że ma być wesoło, przyjemnie, fajnie. Mamy przecież prawo do szczęścia! Mam głębokie przekonanie, że przekazywany przez kulturę chrześcijańską nakaz: „odpowiedz własnym życiem na wezwanie, jakie kieruje do ciebie twój niepowtarzalny los”.

Wspomnienia Henia, który wraz z żoną był miesiąc na zaproszenie koleżanki ze studiów w USA: „Pamiętam taką scenę ze swego dzieciństwa – jak do sąsiedniej Dereźni przyjechał dawny emigrant z tej wioski. „Amerykanin”, będąc na mszy w kościele w Puszczy, dał na tacę „dulara”. Ksiądz podszedł z tacą po raz drugi. Sąsiedzi to widzieli i komentowali. Pamiętam jak po wojnie amerykańska „URNA” przysyłała paczki z pomocą – konserwy mięsne oraz potężne konie perszerony kontrastujące z naszymi biłgorajskimi konikami. Według mnie, małego chłopca z Podlesia, wielka i dobra Ameryka kontrastowała z siermiężną biłgorajską rzeczywistością. Przypomniałem sobie dwa elementy wiążące Biłgoraj z Ameryką: Tadeusz Kościuszko, którego imię nosi główna ulica Biłgoraja, ma wiele pomników i most w Nowym Jorku oraz Isaak Bashevis Singer, który mieszkał w Biłgoraju i ma tu swoją ławeczkę. Ten pisarz dostał nagrodę Nobla w 1978 r.”.

Henryk zauważył: „Trump ma zapewnione 4 lata rządów, ale nie jestem pewien, czy będą to dobre rządy. W Polsce też mamy rządy „dobrej zmiany”. Widać podobieństwo polsko-amerykańskie. Przekonamy się w realu o prawdziwości życzenia: „obyś żył w ciekawych czasach”.

Na zakończenie jeszcze raz przypomnę, że Henryk Wujec w czerwcu 2009 r. otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Biłgoraja. W latach 2010-2015 był doradcą prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Był znanym działaczem opozycji demokratycznej w czasach PRL, członkiem KOR-u, sekretarzem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie, posłem na Sejm z obywatelskiego klubu parlamentarnego Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Był także wiceministrem rolnictwa.

To wielki biłgorajanin – należy mu się nasza pamięć i szacunek.

Kazimierz Szubiak

- Reklama -

1 komentarz
  1. Emil mówi

    Proponuje nazwać imieniem Henryka nowego Ronda na Lubelskiej będzie to prawidłowe upamiętnienie naszego rodaka.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.