Minkiewicz

Wiatraki mogą szkodzić

O planach budowy farm wiatrowych niejednokrotnie pisaliśmy na łamach naszego tygodnika. Do takich inwestycji przymierzały się gminy Tarnogród, Frampol, Biszcza czy Potok Górny. Wówczas pomiędzy inwestorami a mieszkańcami rozgorzała dyskusja dotycząca wpływu wiatraków na zdrowie ludzi. Jedni uważali, że nie ma naukowych dowodów na to, jakoby turbiny miały negatywny wpływ na samopoczucie mieszkających nieopodal. Inni uważali, że zlokalizowane w niewielkiej odległości od zabudowań farmy wiatrowe mogą przyczyniać się do licznych schorzeń i zaburzeń zdrowotnych.

W marcu na stronie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny ukazało się stanowisko dotyczące farm wiatrowych. Stwierdzono w nim, że lokalizowanie wiatraków w zbyt bliskiej odległości od zabudowań może mieć negatywny wpływ na komfort życia i stan zdrowia mieszkańców. Jak podają naukowcy PZH, czynnikami ryzyka dla zdrowia człowieka jest poziom emitowanego hałasu, poziom hałasu aerodynamicznego z uwzględnieniem emisji infradźwięków i jego składowych niskoczęstotliwościowych, także charakter emitowanego hałasu z uwzględnieniem modulacji oraz możliwości interferencji fal emitowanych z wielu turbin. 

Oprócz tego specjaliści z Instytutu podali, że istnieje ryzyko odrywania się kawałków lodu od wirników, możliwość wystąpienia awarii turbiny w postaci upadku urwanej łopaty wirnika lub jej fragmentu, występowanie efektu migotania cieni oraz wysoki poziom promieniowania elektromagnetycznego. 

W stanowisku wskazano, że może to mieć wpływ na zakłócenia snu, a poziom uciążliwości może nasilać objawy stresu i depresji, związanych zarówno z emisją hałasu, jak i z brakiem akceptacji źródła hałasu.

Instytut podaje, że obecnie obowiązujące w Polsce przepisy prawne, nie tylko nie są odpowiednie dla tego rodzaju obiektów, jakimi są turbiny wiatrowe, ale również nie gwarantują w wystarczającym stopniu ochrony zdrowia publicznego. – Ze względu na obecny brak kompleksowych uregulowań prawnych dotyczących oceny ryzyka zdrowotnego związanego z funkcjonowaniem farm wiatrowych w Polsce, pilną potrzebą staje się opracowanie i wdrożenie kompleksowej metodyki, według której określana by była pośrednio odpowiednia odległość turbin wiatrowych od miejsc zamieszkania. Metodyka ta powinna uwzględniać wszystkie wymienione powyżej potencjalne czynniki ryzyka, a jej wynik powinien odzwierciedlać najmniej korzystną sytuację oraz uwzględniać poza ukształtowaniem terenu i sposobem jego zagospodarowania również rodzaj, typ, wysokość i liczbę turbin danej farmy oraz lokalizację innych farm wiatrowych w pobliżu – napisano w stanowisku.

Mając powyższe na uwadze, do chwili opracowania kompleksowej metodyki oceny oddziaływania przemysłowych farm wiatrowych na zdrowie ludzi Instytut zaleca 2 km jako minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowań. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.