
-Nie jechałem tam z nastawieniem wygranej, lecz bardziej aby tylko dostać się do finału, a tym samym być zwolnionym z egzaminu teoretycznego, który nas czeka na koniec roku szkolnego - mówi Dariusz Trybuch, laureat turnieju „Złota Kielnia”. –Kiedy usłyszałem końcowy wynik, że to ja jestem zwycięzcą – byłem w totalnym szoku. Widziałem w jaki sposób pracowali inni uczestnicy i tym samym obstawiałem, że zajmę co najwyżej 2 lub 3 miejsce – dodaje.

reklama
J.P.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.