Mukopolisacharydoza IVA - tak nazywa się to całe nieszczęście, które prześladuje Kubę i jego najbliższych od kilku lat. Ta nieuleczalna choroba genetyczna, skomplikowała życie całej rodziny z Aleksandrowa Drugiego. Chłopiec różni się od innych dzieci swoim wyglądem, ale nie to jest najgorsze. Każdego dnia cierpi coraz bardziej. Ze względu na przeróżne schorzenia był już wielokrotnie operowany. Kolejna operacja, która odbyła się w lipcu, miała być dla niego szansą na lepsze życie. Ale los znowu pokrzyżował plany. Teraz zamiast chodzić do szkoły, jest przykuty do łóżka i zamknięty w czterech ścianach. Całkowicie zależny od innych.
- Zabieg zamienił się w straszną tragedię. Doszło do powikłań, które musimy jak najszybciej zwalczyć. Kubuś miał sparaliżowane ręce i nogi, doszło także do niewydolności oddechowej - tłumaczą rodzice Kubusia Osucha.Aby przywrócić sprawność Kuby, potrzebna jest codzienna i kosztowna rehabilitacja, która przekracza możliwości finansowe rodziny.
Społeczność postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce
Mieszkańcy Biłgoraja nie odsunęli się od rodziny. Chcą walczyć o życie Kuby zbierając odpady. Od piątku (10.09). w specjalnie oznaczonym kontenerze można zostawić: makulaturę, plastikowe butelki, nakrętki i aluminiowe puszki. Kontener czeka przy skupie złomu w firmie PPHU Gleń przy ulicy Motorowej. Kontenery niebawem staną również przed biłgorajskimi podstawówkami. Tam, gdzie niestety Kuba przyjść o własnych siłach już nie może.
Komentarze (0)