[gallery ids="524583,524582,524581,524580"] Ministerstwo Finansów opublikowało wskaźniki dochodów podatkowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca dla gmin na 2019 r. Są to statystyki, które biorą pod uwagę dochody z tytułu opłat: od nieruchomości, rolnego i leśnego, a także udziały we wpływach z CIT i PIT. Najbiedniejszą gminą okazał się Potok Górny, gdzie gminną kasę zasiliło około 455 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca. To 80-krotnie mniej niż w gminie Kleszczów. -Jesteśmy najbiedniejszą gminą w Polsce. Jak podaje ostatni ranking Ministerstwa Finansów, dochód na jednego mieszkańca wynosi poniżej 455 zł, co daje to niechlubne ostatnie miejsce w Polsce. Jesteśmy jednak gminą rolnicza i nie mamy przemysłu ani większych przedsiębiorstw więc musimy szukać środków zewnętrznych. W 2019 roku na inwestycję przeznaczyliśmy około 3 mln zł, z czego udało się pozyskać prawie 50% tych środków-mówi wójt gminy Potok Górny, Stanisław Dyjak.
Rozwój jest ważny
Statystyki nie mogą jednak przysłonić faktów. W roku 2019 zrealizowano wiele nowych celów, a na przyszły rok i kolejne lata zakładane są nowe, coraz bardziej ambitne. Jedną z nich jest budowa sali sportowo-widowiskowej w Potoku Górnym. -Na przyszły rok szykuje się wiele dużych inwestycji, takich jak budowa sali sportowo-widowiskowej przy szkole w Potoku Górnym, montaż paneli fotowoltaicznych czy wymiany oświetlenia ulicznego na energooszczędne oświetlenie led-owe. Dodatkowo jest w planach modernizacja sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Dalej chcemy inwestować w infrastrukturę drogową, taką jak: drogi, chodniki, parkingi. Na wszystkie te inwestycje składamy wnioski o dofinansowanie-dodaje.48% funduszy zewnętrznych
W 2019 roku koszt inwestycji w gminie Potok Górny wyniósł 2 938 660,33 zł i tylko 52% tej kwoty pochodziło ze środków gminnych. -Myślę, że trzeba pisać wnioski o różnego rodzaju dofinansowania i czekać na ich akceptację. W tym upatruję szansę dla gminy Potok Górny, jak również chcę wyjść naprzeciw mieszkańcom i inwestorom. Chce, aby wpływy do budżetu były z roku na rok coraz większe i żebyśmy opuścili to ostatnie miejsce-informuje Stanisław Dyjaka.Nie zamknę szkół
Roczny budżet gminy wynosi około 25 mln zł a nakładach na oświatę, wynoszą 8 mln zł z czego gmina pokrywa 4 mln zł. Jednak jak zapowiada wójt, nawet mimo mniejszej ilości uczniów w szkołach, żadna z nich nie zostanie zamknięta, w porównaniu do tego, co robią inne gminy. -Jako były nauczyciel będę ostatnią osobą która posunęłaby się do tego stopnia, żeby szkoły zamykać-zapowiada wójt.



Komentarze (0)