#NagłośnijTo
– Nic takiego nie było. My spotkaliśmy się z takim zastrzeżeniem od jednego z mieszkańców Biłgoraja, natomiast wczoraj (5.08.2020 r.) była policja, a dzisiaj komisja z Urzędu Miasta. Nic takiego się nie dzieje. Trudno mi się wypowiedzieć. Nie wiem, co ten pan widział – mówił Janusz Raduj, główny kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.
– To jest rura, która stoi nieczynna. Z wyjaśnień, które otrzymałem, z rzeki dostała się do niej woda z wysokich stanów wód. Jak ta woda stoi długo w tej rurze, to gnije częściowo tak samo jak w każdym rowie czy kanale deszczowym. To prawdopodobnie mogło wypłynąć. Mogę panu redaktorowi zagwarantować, że z oczyszczalni nic nie poszło – zapewniał główny kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. – Było tam kilka osób i nikt nie był w stanie czegokolwiek wyjaśnić czy ustalić – dodał.
– To się zdarza, rzadko, ale zdarza. Najczęściej po większych deszczach – zaznaczył pan Tomasz, czytelnik NGB, zaniepokojony stanem wody w Czarnej Ładzie. – Kiedyś widziałem, jak przybrzeżne trawy były wysokie, oni je kosili, ponieważ szlam, który płynął rzeką, zaczepiał się o trawę – dodał.
– Zarząd PGK Sp. z o.o. w Biłgoraju informuje, że w dniu 5.08.2020 roku doszło do drobnej awarii na kanałach dolotowych do oczyszczalni ścieków poprzez przedostanie się do kanałów elementów konstrukcyjnych filtra antyodorowego, który przemieszczając się doprowadzał o różnych porach do spiętrzenia ścieków i krótkotrwałego przedostania się znikomej ilości ścieków poprzez kanał obiegowy do rzeki Czarna Łada –
Zarząd spółki.
Red.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.