– Nie chodzi nam konkretnie o nowy pojazd, bo są to kosztowne rzeczy. Może być to używany samochód, mógłby być też przekazany z innych jednostek, ale z dość sporą pojemnością wodną, ze względu na to, że na naszym terenie mamy nie za słabe wodociągi. Np. przy zdarzeniach były awarie i był także problem z wodą, a nasz pojazd zapewniał to bezpieczeństwo wodne – mówi Piotr Marczak, prezes OSP w Teodorówce. – Jeżeli udałoby się nam pozyskać dofinansowanie z Komendy Głównej PSP ze środków, które są na to przeznaczane, to musimy mieć także udział własny. Wiadomo, teraz jest kryzys, a nasza gmina nie należy do najbogatszych. Będziemy starali się jeszcze coś z gminy pozyskać, ale bazujemy na powiedzeniu „umiesz liczyć – licz na siebie” i próbujemy coś zrobić we własnym zakresie – dodaje prezes jednostki.
reklama


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.