Ola pomagała wszystkim bez wyjątku...
Link do zbiórki (Kliknij tutaj)
Komórki macierzyste szansą dla Oli
Od 5 lat leczę się na neuroboreliozę. Mam porażenie nerwu twarzowego, który daje o sobie znać, przez co ląduje nieraz na pogotowiu. Mam wiele koinfekcji związanych z neuroboreliozą. Uciążliwy kaszel, który czasem doprowadza do wymiotów. Leczyłam też się na depresję, która przy neuroboreliozie jest powszechna. Ból mięśni i stawów jest czasem nie do zniesienia i muszę leżeć w łóżku. Miałam pobierany płyn rdzeniowo-mózgowy z kręgosłupa w Lublinie. Moja lewa część ciała jest jakby "zjadana" i jestem centymetr krótsza, stąd ratunkiem jest podanie komórek macierzystych, a to liczy się z ogromnymi kosztami –
reklama
Niezręcznie prosić o pomoc
– Ola wstydziła się po ludzku prosić o pomoc, stąd inicjatywa innych osób, aby wspomóc ją w leczeniu. Dobro powraca, a do niej niech powróci podwójnie za to wszystko, co zrobiła dla drugiego człowieka –
Zbiórkę dla Oli założyłam, bo po prostu chcę jej pomóc. Wiem, że jej sytuacja nie należy do łatwych, a wiedząc to, ile zrobiła dla drugiego człowieka, ile wkłada w to serca, pracy i zaangażowania, nie mogłam być obojętna. Jest bardzo fajną dziewczyną i myślę, że warto ją wesprzeć przysłowiową dyszką czy nawet dobrym słowem
Katarzyna Czyżo-Kita
Link do zbiórki dla Oli - (Kliknij tutaj)
reklama


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.