-Był kochającym ojcem dwójki dzieci. Mężem Izabeli oraz dziadkiem dwójki wnuków. Dobry i wiecznie uśmiechnięty człowiek. Jako rodzina mogliśmy na niego zawsze liczyć. Był bardzo wyrozumiały. Po prostu był niezawodny i niezastąpiony. Kochał zwierzęta. Miał wiele pasji oraz zainteresowań takich jak wędkarstwo, był pszczelarzem, a przede wszystkim był zapalonym motocyklistą. Czerpał z tego wszystkiego dużo przyjemności. Od najmłodszych lat należał do Ochotniczej Straży Pożarnej w Górnikach. Był dekarzem i Cieślą. Od 2018 roku był radnym wsi Górniki i Szopowego. Potrafił znaleźć rozwiązanie nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Najstarszy wnuk Marcel dodał od siebie, że dziadzio lubił żarciki. Zapamiętamy cię na zawsze jako kochającego męża, ojca, dziadka i przyjaciela całej naszej rodziny. Odszedłeś od nas zdecydowanie za wcześnie
reklama
- tak o zmarłym wypowiadają się najbliżsi cytowani przez księdza Pawła Dynaka, sprawującego uroczystość pogrzebową.
-Jego pasją były motocykle. Podczas jednej z podróży nie dotarłeś do celu. Pamiętam osobiście kilka naszych wspólnych spotkań. Zawsze kiedy rozmawialiśmy, z uśmiechem na twarzy pytałeś mnie " to kiedy pojedziemy razem na te motory?" Dziś już wiem, niestety, że to nie będzie możliwe -
mówił podczas pogrzebu ksiądz


reklama




reklama




reklama
































Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.