– Na terenie szkoły jest siarkowodór, który jest bardzo niebezpieczny dla uczniów, w związku z tym dzisiejsze zajęcia zostały przeprowadzone na zewnątrz. Musimy wysprzątać magazyny oraz zrobić dezynfekcję, zajmie nam to dzień dzisiejszy, obecnie czekamy na opadnięcie wody, na miejscu pracują odpowiednie służby. Przez nasz cały plac szkolny biegnie główny miejski ciąg kanalizacyjny, więc wszelkiego rodzaju zapchania mają skutek w naszej szkole. Najniższy poziom jest w magazynach i z tego tytułu zostały one zalane. Musimy wszystko wynieść, zutylizować i zdezynfekować tak, żeby nie było w ogóle niebezpieczeństwa dla zdrowia dzieci – mówi Teresa Bordzań-Bogdanowicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 w Biłgoraju.
– Co z dalsza nauką?

Red.
