– Dzisiaj spotykamy się w tym miejscu, gdzie 77 lat temu żołnierze z oddziałów Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich stanęli z bronią w ręku, aby bronić życia, godności i wolności Polaków. Walczyli o niepodległość naszej ojczyzny i przeciwstawiali się zbrodniczej ideologii niemieckiego narodowego socjalizmu. Doszło do walki, którą można porównać do biblijnego starcia Dawida z Goliatem. Z jednej strony wojsko niemieckie, liczące ponad 30 tys. żołnierzy, z drugiej 1200 partyzantów. Wynik bitwy był łatwy do przewidzenia. Wiemy, że w walce zginęło wielu żołnierzy, ale i tak jak usłyszeliśmy przed Mszą świętą, ludność cywilna, która wspierała partyzantów, też przecierpiała wiele – mówił podczas homilii ks. Rudolf Karaś, proboszcz parafii w Bidaczowie Starym.
reklama
– Jesteśmy w Osuchach, gdzie jest największa mogiła żołnierzy Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, tych, którzy w nierównej walce w latach II wojny światowej przelewali krew za wolną ojczyznę. My jesteśmy winni pamięć i honor wszystkim tym, którzy oddali swoje życie w bitwie pod Osuchami za wolną Polskę. Jesteśmy też zobowiązani przekazać tę pamięć innym Polakom, tak aby ona nigdy nie ustała i trwała wiecznie. Od tego zależy nasza tożsamość, nasza trwałość i ciągłość narodu polskiego – mówił Andrzej Szarlip, starosta biłgorajski.
– Ilekroć wracam do Osuch, nie tylko podczas takich uroczystości jak ta, nasuwa się pytanie: w jakim stopniu świadomi swojego męczeństwa i bohaterstwa byli bohaterowie tych walk? Dziś po latach składamy im cześć. Bohaterowie tych dni, które minęły. To właśnie naszym obowiązkiem jest mówić o ich czynach – podkreśla Beata Strzałka, poseł na Sejm RP.
reklama
~Kuliński Michał


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.