- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Ważył 4 tony za dużo

Dzięki kontroli stanu technicznego oraz masy ładowności pojazdu udało się wyeliminować pojazd, który zagrażał innym uczestnikom ruchu.

W miniony piątek kierowca przewoził kłody drewna na naczepie samochodu dostawczego. W Hucie Turobińskiej zatrzymali go inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie. Okazało się, że mężczyzna przeszarżował z ładownością ładunku. I to nie mało, bo aż o 4 tony.

Iveco zamiast 3500 kg ważyło wraz z ładunkiem 7500 kg – to tegoroczny rekord. Dalsza kontrola wykazała także brak badań technicznych pojazdu informuje Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego

Nie były to jedyne przewinienia kierowcy. Okazało się, że przeładowany pojazd nie ma ważnych badań technicznych. Kierowca otrzymał mandat 500 zł oraz zakaz dalszej jazdy.

- Reklama -

Kierowca podróżujący po drodze powiatu biłgorajskiego jest tegorocznym niechlubnym rekordzistą Wojewódzkiej Inspekcji, jeśli chodzi o przekroczenie ładowności pojazdu.

Takie zachowanie może doprowadzić do tragedii. W każdej chwili mógł nastąpić wypadek, np. wskutek pęknięcia opony lub znaczącego wydłużenia drogi hamowania tak ekstremalnie przeciążonego pojazdu.

red.

- Reklama -

3 Komentarze
  1. BARTEK mówi

    A dlaczego 6-7 ton i tak będą przekraczać może od razu 18 ton to nie ruszy. Producent tak auto skonfigurował że nie powinno się przekraczać dopuszcza. Ładowność i, to nie tylko nośność części ładunkowej ale i system hamowania jak i stabilna praca układu kierowniczego, nadmierne obciążenie ma wpływ na ogumienie które ma określony nacisk, nośność zawieszenia resorów pojazdu a tym samym wpływ na wysokość oświetlenia drogi, może być już niemożliwe większe obniżenie wiązki światła i taki użytkownik oślepia wszystkich. Ponadto inspektorzy nie mieli pretensji do ładunku a do nieodpowiedniego sprzętu do jego transportu w takich ilościach, mandat by) za mały.

  2. Jacek mówi

    Cala ta pseudo „wladza” powinna wreszcie zrozumiec ze trzeba do tych vanow wlozyc z tylu blizniaki , pozwolic im jezdzic z wiekszym tonazem bo moga i sa do tego przystosowane a tak to lapia w ciemno wiedzac, ze zawsze jest jack pot. Kat b tez powinna byc pociagnieta do 6,7ton i to daloby przewoznikom elastycznosc a nie takie hocki klocki…..szkoda gadac tfuu

    1. Jan mówi

      Przecież są podobne Iveco z bliźniakami, tyle, że tezeba mieć tacho i prawko C.
      Prawdziwi przewoźnicy takich używają, przełądowanymi 3,5 tonowymi śmigają Janusze.
      Jeśli już to nie podciągać B do 7 ton, a zrobić jakiś C1, na przykła d dla aut do 8t, które było by znacznie tańsze od zwykłego C i miało mniej obostrzeń dotyczących jazdy.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.