- Reklama -

- Reklama -

Wartość wzrosła, a płacić nie trzeba

Wybudowano sieć kanalizacji sanitarnej, drogę czy wodociąg. Zazwyczaj w takim wypadku trzeba uiścić opłatę adiacencką od nieruchomości, których wartość wzrosła. Radni z Frampola zdecydowali, że opłata ta nie będzie pobierana.

W minionym roku radni Rady Miejskiej we Frampolu podjęli uchwałę dotyczącą sposobu naliczania stawek opłat adiacenckich od nieruchomości, których wartość wrosła dzięki budowie infrastruktury technicznej. Opłaty miały być naliczane procentowo w wysokości 20% różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej a wartością nieruchomości po ich wybudowaniu.

Teraz na wniosek burmistrza radni uchwałę uchylili. Skąd taka decyzja? – Opłata, o którą prosiłem o podjęcie rok temu, miała na celu reperację budżetu dochodów gminy. Upłynął rok, a uchwała nie była wdrażana. Powinniśmy wydać decyzje o opłatach adiacenckich dla tych nieruchomości, gdzie była budowana infrastruktura gminna i oddana w ostatnim czasie do użytku – wyjaśniał burmistrz Józef Rudy. Dodał, że opłata ta jest ustalana fakultatywnie. To rada decyduje, czy taką opłatę od mieszkańców pobiera czy nie. – Opłata ta nie jest do końca  jasna i transparentna, i sprawiedliwa, dlatego proszę, aby ją uchylić – mówił.

- Reklama -

Burmistrz zaznaczył, że na przestrzeni ostatnich lat oddano do użytku wiele inwestycji gminnych i mieszkańcy z tego tytułu nie ponosili opłat adiacenckich. W myśl uchwały z minionego roku część mieszkańców takie opłaty powinna ponosić. – To jest trochę nie fair. Dlaczego jedni mają płacić, a inni nie. Dochody z tego tytułu nie są zbyt duże. Uchwały tego typu obowiązują w dużych miastach. Sąsiednie samorządy gminne również takich nie mają – mówił.

Radni z aprobatą przyjęli propozycję burmistrza. Opłata adiacencka w gminie Frampol nie będzie naliczana.

 

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.