Zrębki

Ważą się losy biłgorajskiego PKS-u

Od 2010 r. PKS Biłgoraj należy do samorządu województwa, wówczas przejął go od Skarbu Państwa. Na sprzedaż udziałów biłgorajskiego PKS-u Zarząd Województwa Lubelskiego ogłaszał trzy przetargi. Nie było jednak chętnych na kupno spółki. Początkowo cena wywoławcza wynosiła 3 mln  950 tys. zł. Pierwszy przetarg nie został rozstrzygnięty z powodu braku oferentów. Podobny los spotkał drugi przetarg, chociaż cena została obniżona o 20 proc. Samorząd ze sprzedaży spółki chciał uzyskać co najmniej 3 mln 160 tys. zł. Trzeci przetarg zakładał możliwość sprzedaży przedsiębiorstwa w ratach. Inwestor nie musiałby od razu płacić całości. Obniżona została również cena wywoławcza. Wynosiła ona 3 mln 107 400 zł. Chętnych do nabycia PKS-u jednak nie było.

Zarząd Spółki złożył do Marszałka Województwa Lubelskiego dwa wnioski. Jeden dotyczył pomocy polegającej na dokapitalizowaniu spółki, drugi udzieleniu pożyczki Spółce. Właściciele, a więc Województwo Lubelskie nie wyraziło zgody na żadne z proponowanych rozwiązań. Tak więc spółka zwróciła się z wnioskiem o zgodę na zbycie nieruchomości dworca znajdującego się przy ul. Bohaterów Monte Cassino. Działania takie zapisane są w programie restrukturyzacyjnym.

22 grudnia 2015 roku Spółka otrzymała informację, że walne zgromadzenie wspólników, a więc właściciel nie wyraził zgody na sprzedaż nieruchomości. – Zarząd Spółki stwierdził, że nie ma możliwości dalszego funkcjonowania w takiej formie – mówi Jacek Patro, prezes Spółki. Brak jest płynności finansowej, nie są spłacone w terminie zobowiązania wobec pracowników. Obecnie spółka ma 2,5 mln zł zobowiązań m.in. wobec dostawców materiałów płynnych, instytucji takich jak ZUS, Urząd Skarbowy, Biłgorajskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.

Sytuacja będzie się pogłębiać, jeśli nie odzyskamy płynności finansowej. Przy odzyskanej płynności Spółka poradzi sobie i będzie funkcjonowała – mówi. Dodaje, że przeprowadzona w ciągu ostatnich 5 lat restrukturyzacja przyniosła pożądane skutki. Spółka przynosiłaby zyski. Problemem są jednak zobowiązania z lat wcześniejszych (przed wprowadzeniem planu restrukturyzacji). Długi narastają i powodują, że płynność finansowa jest mniejsza. Zarząd Spółki podjął więc decyzję o przygotowaniu wniosku o upadłość.

 7 stycznia br. w Starostwie Powiatowym odbyło się spotkanie ze starostą Marianem Tokarskim, burmistrzem Januszem Rosłanem, wójtem gminy Biłgoraj Wiesławem Różyńskim, radnymi wojewódzkimi Zofią Woźnicą i Janem Kowalikiem, poseł Genowefą Tokarską. W spotkaniu uczestniczył również marszałek województwa Sławomir Sosnowski. – Po reakcji władz samorządowych marszałek stwierdził, że wyrazi zgodę na zbycie nieruchomości dworca – mówi prezes. Zaznacza, że ostateczna decyzja zapadnie w przeciągu kilku dni. – Jeżeli zgodę uzyskamy i sprzedamy nieruchomość, wówczas daje to nam możliwość funkcjonowania. Spółka będzie mogła się rozwijać, ponieważ zakończy plan restrukturyzacji. W związku z tym wniosek o upadłość nie zostanie złożony – mówi. Zaznacza, że wszystko zależy od decyzji właściciela.

Jeśli dostaniemy zgodę na sprzedaż, zrobimy wszystko, aby spółka nie tylko funkcjonowała, ale również rozwijała się – zapewnia. Prezes zaznacza, że oferta PKS jest korzystna. Jako przykład wskazać można kurs do Lublina, jego cena jest niższa niż tak popularnych busów. Zaznacza, że spółka stawia sobie za cel bezpieczeństwo pasażerów.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.